Mariusz Klimek: To, że jesteśmy teraz "na górce", jeszcze o niczym nie świadczy

04.11.2009
Ruch Chorzów w europejskich pucharach? - Nie rozmawiajmy o "komecie Halleya" na 18 kolejek przed zakończeniem sezonu - prosi Mariusz Klimek, który wrócił do kraju, by poukładać przyszłość "Niebieskich".
Plany "Niebieskich" są bardzo ambitne, choć wiele zależy od tego jaki będzie jesienny finisz chorzowian. Czy uda się nie tylko utrzymać w zimie obecną kadrę, ale jeszcze dokonać dwóch-trzech niezbędnych wzmocnień, aby móc wystąpić w europejskich pucharach. - Nie rozmawiajmy o "komecie Halleya" na 18 kolejek przed zakończeniem sezonu. Jak będzie realne "zagrożenie" pucharami, to wtedy pochylimy się nad tym zagadnieniem. Sport nie jest firmą produkcyjną, gdzie można snuć długofalowe plany i robić długoterminowe założenia. Życie pisze różne scenariusze - mówi Klimek.

- Co do ruchów transferowych, to zaczynamy rozmowy z zawodnikami, którym w czerwcu kończą się kontrakty. Oczywiście jeśli otrzymamy za kogoś propozycję nie do odrzucenia, to się zastanowimy. Jeśli ktoś odejdzie, to na jego miejsce pojawi się zawodnik o adekwatnych umiejętnościach. Cały czas penetrujemy rynek - zapewnia Klimek.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również