Marek Zieńczuk: Rafał Grodzicki dawał nam jakość gry

01.09.2012
Jutro zmierzą się dwa zespoły, które są w głębokich dołkach. Gdzie Ruch ma szukać przełamania, jeśli nie we Wrocławiu ze Śląskiem? W dodatku Marek Zieńczuk może jutro rozegrać 300. mecz w ekstraklasie...
"Przegląd Sportowy" w rozmowie z doświadczonym pomocnikiem zadał kluczowe pytanie - gdzie tkwi aktualnie źrodło problemu Ruchu?

-  Dawno mówiłem, że nie jesteśmy wirtuozami. Nadal mamy świadomość tego, że tak właśnie jest. Z powodu srebra nikt nie pozjadał rozumów. Nie jesteśmy Legią, ani Wisłą. Przecież w wielu spotkaniach poprzednich rozgrywek, to nie my prowadziliśmy grę, a rywale. Pamiętamy o tym. Wiemy też, gdzie tkwi nasza siła. Musimy wrócić do schematu walki, gdzie wióry będą leciały, a jeden za drugiego wskoczy w ogień. Zapewniam, że ostatnie treningi pokazują, że idziemy w dobrym kierunku - przekonuje Zieńczuk.

Doświadczony piłkarz wskazuje, że jedną z przyczyn słabszych wyników było letnie okno transferowe. Ruch pozyskał co prawda kilku zawodników, ale...

- Nie chodzi o to, że nowi są źli. Chodzi o to, że straciliśmy Rafała Grodzickiego. Śląskowi jego przyjście nie pomogło, a nam zaszkodziło. Rafał był takim spoiwem trzymającym całą defensywę. On dawał tę jakość gry. Straciliśmy na jego odejściu sportowo, ale i też w innych kategoriach. Był przecież charyzmatyczną postacią. Był takim dobrym duchem w szatni. Oczywiście nie ma sensu dłużej tego rozpamiętywać, bo życie biegnie do przodu. Mamy innych zawodników - dodaje Zieńczuk.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również