Marek Zieńczuk przepowiedział bramkę dla Ruchu Chorzów!
09.12.2013
W pomeczowych wypowiedziach "Niebieskich" przeważały zachwyty nad bramką i grą Filipa Starzyńskiego. - Trudno było, tym większa jest moja radość. I do końca wierzyłem. Choć pierwsza połowa Ruchowi nie wyszła. Górnik miał lepiej poukładaną grę w drugiej linii. Dopiero wspaniały strzał Filipa Starzyńskiego odwrócił losy spotkania. Na szczęście! Za moich czasów takie gole zdobywał Gerard Suszczyk - fantastycznie zawijał piłkę fałszem. No i oczywiście mocne uderzenie z wolnego miał też Gerard Cieślik - wspominał Eugeniusz Lerch, legendarny napastnik "Niebieskich".
Starzyńskiego komplementowali też koledzy z drużyny. - Siedziałem już na ławce rezerwowych, gdy sędzia podyktował rzut wolny dla nas. Marek Zieńczuk, widząc "Figo" ustawiającego piłkę, powiedział głośno: "Będzie gol. I był - cieszył się Babiarz. Satysfakcji nie krył trener Jan Kocian. - Coś fantastycznego. Często mówię zawodnikom po treningu: macie czas na rzuty wolne. Filip wówczas zostaje i dośrodkowuje a to na głowę Jankowskiego, a to Kuświka. No i oczywiście mnóstwo strzela bezpośrednio na bramkę.
Tylko sam bohater podszedł do sprawy bardzo skromnie. - Nieważne, kto strzelał bramki. Cały zespół ten mecz wybiegał, zneutralizowaliśmy też najgroźniejszy atut gości, czyli szybkie skrzydła - powiedział Filip Starzyński.
Starzyńskiego komplementowali też koledzy z drużyny. - Siedziałem już na ławce rezerwowych, gdy sędzia podyktował rzut wolny dla nas. Marek Zieńczuk, widząc "Figo" ustawiającego piłkę, powiedział głośno: "Będzie gol. I był - cieszył się Babiarz. Satysfakcji nie krył trener Jan Kocian. - Coś fantastycznego. Często mówię zawodnikom po treningu: macie czas na rzuty wolne. Filip wówczas zostaje i dośrodkowuje a to na głowę Jankowskiego, a to Kuświka. No i oczywiście mnóstwo strzela bezpośrednio na bramkę.
Tylko sam bohater podszedł do sprawy bardzo skromnie. - Nieważne, kto strzelał bramki. Cały zespół ten mecz wybiegał, zneutralizowaliśmy też najgroźniejszy atut gości, czyli szybkie skrzydła - powiedział Filip Starzyński.
Polecane
Ekstraklasa