Marek Zieńczuk odpiera oczerniające słowa Janusza Wójcika

17.01.2011
- Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy nie byłem zamieszany w korupcję - powiedział Marek Zieńczuk, który dzisiaj rozpoczął treningi z Ruchem. Kontrakt podpisał już wcześniej.
Zieńczuk znany jest kibicom z występów w barwach Amiki Wronki i Wisły Kraków. Należał do najlepszych pomocników w kraju. Ostatniego roku nie uzna jednak za okres udany. Najpierw rozstał się z greckim AO Xanthi, by trafić do Lechii Gdańsk. Jesienią na boiska ekstraklasy wybiegł ledwie trzy razy. - Trochę czasu zabrało mi dojście do pełnej sprawności po kontuzji, którą odniosłem w Grecji. Poza tym trener Lechii nie chciał drastycznie przemeblowywać składu - tak dzisiaj Zieńczuk tłumaczył przyczyny tego stanu rzeczy.

Lechia nie robiła Zieńczukowi problemów ze zmianą barw. - Ludzie w Gdańsku mieli inną wizję dotyczącą mojej osoby w zespole Lechii. Ja na to nie przystałem i dlatego zdecydowałem się odejść - podkreślił. 33-latek zaprzecza zarazem, iż o jego rozstaniu przesądziły zarzuty Janusza Wójcika. Były selekcjoner reprezentacji Polski jest wmieszany w piłkarską korupcję, a swoimi zeznaniami wplątał w sprawę wiele innych osób.

"Powiedział, że rozmawiał z Dawidowskim, Burkhardtem, Zieńczukiem i Kryszałowiczem. Powiedział, że oni nie zgadzają się, bo ktoś ich dwa razy wyrolował. .(...) Ci zawodnicy należeli do grupy sprzedającej. (...) Forbrich mówił, że Dawidowski ma jakieś kontakty z oprychami z Gdańska i ostrzegał, że jak wejdziemy w temat i obiecamy pieniądze, to nie ma mowy, żeby nie zapłacić. Przypominam sobie, że do tej grupy należał też Dembiński, ale głównym rozprowadzającym był Dawidowski (...)" - to fragment zeznań Wójcika, które opublikował Przegląd Sportowy.

Co na to Zieńczuk? - To jeden wielki stek bzdur. Nie wiem, czy te zeznania były składane pod wpływem alkoholu? Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy nie byłem w korupcję zamieszany i tematu, o którym mówi pan Wójcik, nie było. Dowodem na to jest fakt, że nigdy nie zostałem wezwany do prokuratury i chciałbym, aby prasa na tym się opierała, a nie na historiach science-fiction - skwitował "Zieniu".
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również