Marek Zieńczuk: Nie możemy w tydzień stracić tego, na co pracowaliśmy

08.04.2012
Ruch przegrał bitwę i spadł na trzecie miejsce w tabeli, ale nadal ma szansę na Puchar Polski, a nawet mistrzowski tytuł. - Szkoda meczu w stolicy, ale nie wszystko jeszcze stracone - mówi Marek Zieńczuk.
Doświadczony pomocnik Ruchu zaprzeczył, że powaga sobotniego spotkania spętała nogi chorzowskiej drużynie. - Szczerze? Presja przed tym meczem nie była jakaś wielka, przynajmniej my jej nie czuliśmy. Przecież cały czas jesteśmy uznawani za niespodzianką w tym sezonie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w takim spotkaniu możemy więcej zyskać niż stracić - mówił Marek Zieńczuk.

- Oczywiście szkoda meczu w stolicy, ale nie wszystko jeszcze jest stracone. Dalej jesteśmy w grze i postaramy się wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Tak, by odrobić stratę do Legii - zapowiada.

Chorzowianie mają jasny cel. Awansować do europejskich pucharów. Ewentualny brak tytułu mistrzowskiego, osłodziłoby również zdobycie Pucharu Polski. "Niebiescy" są jedną nogą w finale, muszą jeszcze postawić kropkę nad "i" we wtorek w Krakowie.

- Jedziemy na Reymonta wygrać. Tylko taka myśl pozwoli nam awansować do finału, w którym bardzo chcielibyśmy się spotkać z Legią, by odegrać się za sobotnią porażkę - podkreśla "Zieniu".

A już za równy tydzień Wielkie Derby Śląska! - Wiemy, że musimy je wygrać. Nasi kibice na to zwycięstwo czekają. My zresztą również. Krótko mówiąc, w najbliższym tygodniu nie możemy zaprzepaścić tego, na co ciężko pracujemy od sierpnia - zaznaczył na zakończenie Marek Zieńczuk.
autor: Krzysztof Kubicki, Szymon Ziober

Przeczytaj również