Marek Zieńczuk: Musimy zrobić krok do przodu
25.09.2011
Maciej Jankowski nic cieszył się z goli, gdyż... nie był zadowolony ze swojej gry, wymagał od siebie więcej, niż pokazywał na starcie sezonu. Paweł Abbott w środę trafił do siatki ŁKS-u i... zwiesił głowę. - Grałem w łódzkim klubie, wychowałem się tam - tłumaczy. Waldemar Fornalik przyjmuje to do wiadomości. - Szanuję taką postawę piłkarzy i nawet mnie ona nie dziwi. Ważna jest bramka, a nie to, w jaki sposób zawodnik się z niej cieszy - stwierdza trener Fornalik.
Abbott pamiętał o Łódzkim Klubie Sportowym, a Marek Zieńczuk nadal sentymentem darzy Wisłę. Przypomnijmy, że trzy razy został w jej barwach mistrzem kraju. Dziś drużyna z Krakowa nie przypomina zespołu, w którym grał. - Postawiono na obcokrajowców. Z tego, co czytam, wcale nie są tańsi od Polaków. Cóż, taka jest polityka działaczy. Ja nadal jednak utożsamiam się z Wisłą, bo klub tworzą nie tylko zawodnicy, lecz również inni ludzie, a tych trochę jeszcze przy Reymonta zostało. Mam wśród nich wielu znajomych i przyjaciół. A wśród piłkarzy? Bliski kontakt wciąż mam z Radkiem Sobolewskim. Często rozmawiamy - przyznaje Zieńczuk, który gra w Ruchu, ale mieszka w Krakowie.
Doświadczony piłkarz kibicował mistrzowi Polski w walce o Ligę Mistrzów. Liczył, że nowa drużyna osiągnie to, co nie udało się "polskiej Wiśle". Wyszło, jak zawsze. - A przypomnę, że Wisła, w której grał Marek, była regularnie osłabiana przed meczami w europejskich pucharach, bo sprzedawano Maćka Żurawskiego czy Mirka Szymkowiaka - przypomina Waldemar Fornalik, który od dłuższego czasu nie kryje, że negatywnie ocenia budowę składu na zasadzie 10 cudzoziemców + Polak.
- Proporcje w Ruchu są inne, a atmosfera bardzo dobra - chwali Zieńczuk. Dobry klimat w szatni przekłada się na wyniki. Chorzowianie wygrali cztery ostatnie mecze i dosyć niespodziewanie do spotkania z Wisłą przystępują jako zespół wyżej notowany! - Przypomnę, że w poprzedni sezonie również mieliśmy serie 3-4 zwycięstw pod rząd. Fajnie byłoby zrobić krok do przodu w porównaniu do tego, co było wtedy - wskazuje Zieńczuk.
O tym, że Wisła jest do pokonania, przekonały jej mecze w europejskich pucharach. Ba! Przekonała o tym Lechia Gdańsk. Kiedy zresztą "Biała Gwiazda" rozegrała ostatnio na tyle dobry mecz, że oglądało się go z zapartym tchem?
- Trudne pytanie... - nie kryje Marek Zieńczuk.
Wisła Kraków - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Abbott pamiętał o Łódzkim Klubie Sportowym, a Marek Zieńczuk nadal sentymentem darzy Wisłę. Przypomnijmy, że trzy razy został w jej barwach mistrzem kraju. Dziś drużyna z Krakowa nie przypomina zespołu, w którym grał. - Postawiono na obcokrajowców. Z tego, co czytam, wcale nie są tańsi od Polaków. Cóż, taka jest polityka działaczy. Ja nadal jednak utożsamiam się z Wisłą, bo klub tworzą nie tylko zawodnicy, lecz również inni ludzie, a tych trochę jeszcze przy Reymonta zostało. Mam wśród nich wielu znajomych i przyjaciół. A wśród piłkarzy? Bliski kontakt wciąż mam z Radkiem Sobolewskim. Często rozmawiamy - przyznaje Zieńczuk, który gra w Ruchu, ale mieszka w Krakowie.
Doświadczony piłkarz kibicował mistrzowi Polski w walce o Ligę Mistrzów. Liczył, że nowa drużyna osiągnie to, co nie udało się "polskiej Wiśle". Wyszło, jak zawsze. - A przypomnę, że Wisła, w której grał Marek, była regularnie osłabiana przed meczami w europejskich pucharach, bo sprzedawano Maćka Żurawskiego czy Mirka Szymkowiaka - przypomina Waldemar Fornalik, który od dłuższego czasu nie kryje, że negatywnie ocenia budowę składu na zasadzie 10 cudzoziemców + Polak.
- Proporcje w Ruchu są inne, a atmosfera bardzo dobra - chwali Zieńczuk. Dobry klimat w szatni przekłada się na wyniki. Chorzowianie wygrali cztery ostatnie mecze i dosyć niespodziewanie do spotkania z Wisłą przystępują jako zespół wyżej notowany! - Przypomnę, że w poprzedni sezonie również mieliśmy serie 3-4 zwycięstw pod rząd. Fajnie byłoby zrobić krok do przodu w porównaniu do tego, co było wtedy - wskazuje Zieńczuk.
O tym, że Wisła jest do pokonania, przekonały jej mecze w europejskich pucharach. Ba! Przekonała o tym Lechia Gdańsk. Kiedy zresztą "Biała Gwiazda" rozegrała ostatnio na tyle dobry mecz, że oglądało się go z zapartym tchem?
- Trudne pytanie... - nie kryje Marek Zieńczuk.
Wisła Kraków - Ruch Chorzów
niedziela, 17:00
sędziuje Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Polecane
Ekstraklasa