Marek Zieńczuk: Bez wiary, bez walki, bez ambicji...

25.04.2012
Piłkarze Ruchu Chorzów byli niepocieszeni po wczorajszym finale Pucharu Polski. Byli na siebie źli nie tylko za to, że przegrali, ale też za to, w jaki sposób. Najbardziej boli to, że nie podjęli walki...
- Nie byliśmy zespołem. Złożyło się na to wiele czynników. Niestety, rozbił nas szybko stracony gol. Z perspektywy boiska trudno ocenić, czy to my byliśmy tak słabi, czy Legia tak dobra. Mam nadzieję, że ten mecz nie zdołuje nas, a wręcz przeciwnie, zmobilizuje do dalszej walki, bo jest jeszcze liga i sezon się nie skończył - mówi Piotr Stawarczyk, stoper "Niebieskich".

Ostro siebie i swoich kolegów potraktował też po meczu doświadczony Marek Zieńczuk. - Najbardziej boli to, że tak łatwo oddaliśmy zwycięstwo. Bez walki, bez agresji, bez wiary po straconym golu. Tak naprawdę zagraliśmy tylko dziesięć minut w drugiej połowie. Trzeci raz przegrywam finał i drugi raz z Legią. To na pewno nie jest przyjemne uczucie - kręci głową były gracz Wisły Kraków.
źródło: Sport

Przeczytaj również