Marek Zieńczuk: Będę miał pretensje do Maćka Jankowskiego

21.04.2012
Po tym, jak pomocnik Ruchu wypowiedział cytowane słowa, od razu zaznaczył, że to żart. Niemniej Marek Zieńczuk był bliski zaliczenia w meczu z Polonią Warszawa dwóch asyst cudownej jakości...
Ruch zdobył gola po akcji, która była następstwem rzutu rożnego. Dwukrotnie piłkę dośrodkowywał wspomniany Zieńczuk. Za drugim razem Żeljko Djokić nie zmarnował szansy.

- Cieszy, że stałe fragmenty gry tak dobrze nam wychodzą. Koledzy fajnie wychodzą do piłek - podkreślał Zieńczuk, który drugą asystę mógł zaliczyć w samej końcówce. - Mieliśmy jeszcze przynajmniej jedną bardzo dobrą okazję. Szkoda, że nie wykorzystał jej Maciek Jankowski. Będę miał do niego pretensje - śmiał się "Zieniu".

W trakcie meczu i po końcowym gwizdku sporo pretensji do sędziego Pawła Gila mieli gospodarze. Co na to obóz Ruchu? - Każde dotknięcie rywala było przerywane gwizdkiem. Skoro sędzia ta reagował, to każdy to wykorzystuje. Nie tędy droga! Sędziowie powinni pozwolić grać - podkreślił Zieńczuk.

Dzisiejszy sukces Ruchu jest tym cenniejszy, że już za trzy dni mecz z Legią Warszawa. - Trzeba przyznać, że gdzieś w tyle głowy krążyła świadomość czekającego nas meczu finałowego Pucharu Polski i nie było to łatwe - przyznał Waldemar Fornalik.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również