Marek Zdrahal: Nie ma sensu grać meczu z Dolcanem Ząbki
07.06.2011
Po tym jak wodzisławianie oddali walkowerem mecz ze szczecinianami stracili szansę na utrzymanie w I lidze. Pożegnalne spotkanie z Dolcanem Ząbki teoretycznie można by jednak rozegrać, choć tak naprawdę... nikt nie ma na to ochoty. - Czy zagramy? To pytanie nie do mnie. Ktoś przecież musi ten mecz zorganizować... - mówi Maciej Nalepa, bramkarz Odry.
- Jeszcze się okaże, że ktoś oskarży nas o próbę ustawienia meczu. Nie chcę w czymś takim uczestniczyć. Zresztą to spotkanie, którego wynik o niczym dla nas nie decyduje - mówi Zdrahal. Co będzie dalej z wodzisławskim klubem? - Muszę mieć jeszcze parę dni, żeby wyjaśnić parę spraw. Na dziś jest tak, że właściciele klubu nie interesują się tym, co się dzieje w Odrze. Na pewno to wszystko wygląda dramatycznie - nie pozostawia wątpliwości czeski działacz wodzisławskiego klubu.
Światełkiem w tunelu może być przejęcie Odry przez KS Centrum Wodzisław, czyli klubu, który podlega wodzisławskiemu MOSiR-owi. - Ale na pewno bez tych ludzi, którzy teraz są w Odrze - mówią w MOSiR-ze.
Wciąż nie wiadomo też, jak wygląda sytuacja z trenerem klubu. - W piątek informacja o moim dyscyplinarnym zwolnieniu ukazała się na oficjalnej stronie internetowej klubu, a w sobotę została z niej zdjęta. Przyjechałem do klubu, bo chciałem na piśmie otrzymać decyzję o moim zwolnieniu, jednak niczego takiego nie otrzymałem. W tej sytuacji sam złożyłem pismo w sekretariacie klubu i czekam na odpowiedź - mówi Jarosław Skrobacz, który prowadził Odrę w tym sezonie.
Podobno w piśmie szkoleniowiec domaga się uzasadnienia jego zwolnienia oraz stwierdza, że Zdrahal dopuścił się oszczerstw w mediach, w związku z czym rezygnuje on z realizacji kontraktu zawartego z Odrą. Ponadto oczekuje oficjalnego sprostowania i podania prawdziwych powodów odstąpienia od wyjazdu drużyny na mecz do Szczecina. Wczorajszy trening prowadzili Paweł Sibik i Mirosław Karpiuk. Wzięło w nim udział 16 zawodników.
- Jeszcze się okaże, że ktoś oskarży nas o próbę ustawienia meczu. Nie chcę w czymś takim uczestniczyć. Zresztą to spotkanie, którego wynik o niczym dla nas nie decyduje - mówi Zdrahal. Co będzie dalej z wodzisławskim klubem? - Muszę mieć jeszcze parę dni, żeby wyjaśnić parę spraw. Na dziś jest tak, że właściciele klubu nie interesują się tym, co się dzieje w Odrze. Na pewno to wszystko wygląda dramatycznie - nie pozostawia wątpliwości czeski działacz wodzisławskiego klubu.
Światełkiem w tunelu może być przejęcie Odry przez KS Centrum Wodzisław, czyli klubu, który podlega wodzisławskiemu MOSiR-owi. - Ale na pewno bez tych ludzi, którzy teraz są w Odrze - mówią w MOSiR-ze.
Wciąż nie wiadomo też, jak wygląda sytuacja z trenerem klubu. - W piątek informacja o moim dyscyplinarnym zwolnieniu ukazała się na oficjalnej stronie internetowej klubu, a w sobotę została z niej zdjęta. Przyjechałem do klubu, bo chciałem na piśmie otrzymać decyzję o moim zwolnieniu, jednak niczego takiego nie otrzymałem. W tej sytuacji sam złożyłem pismo w sekretariacie klubu i czekam na odpowiedź - mówi Jarosław Skrobacz, który prowadził Odrę w tym sezonie.
Podobno w piśmie szkoleniowiec domaga się uzasadnienia jego zwolnienia oraz stwierdza, że Zdrahal dopuścił się oszczerstw w mediach, w związku z czym rezygnuje on z realizacji kontraktu zawartego z Odrą. Ponadto oczekuje oficjalnego sprostowania i podania prawdziwych powodów odstąpienia od wyjazdu drużyny na mecz do Szczecina. Wczorajszy trening prowadzili Paweł Sibik i Mirosław Karpiuk. Wzięło w nim udział 16 zawodników.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku