Marek Wleciałowski: Piast i Górnik jeszcze się nie rozkręciły

04.03.2014
Niemal w całości rozstrzygnięcia w 24. kolejce T-Mobile Ekstraklasy przewidział trener Marek Wleciałowski. Dziś komentuje dla nas to, co z udziałem naszych drużyn wydarzyło się w ostatnich dniach.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Jedynym ze śląskich zespołów, który weekend zwieńczył bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej był gliwicki Piast. Porażką aż 0-4 zakończył się wyjazd do Poznania, gdzie miejscowy Lech powetował sobie klęskę w poprzednim spotkaniu. Trwa wiosna gliwiczan bez wygranej... – Po korektach, które miały miejsce w Piaście zimą trzeba poczekać na pokazanie się zespołu w pełnej okazałości. Lech już od początku meczu był drużyną zdecydowanie lepszą, a Piast próbował walczy, szarpać. Na nic się te wysiłki zdały. Jeszcze oczywiście zespół z Gliwic szans na miejsce w górnej części tabeli nie stracił, a wszystko może odbudować nawet jedno spotkanie. Wiele się może zmienić. Tendencja walki o utrzymanie wcale nie jest w tym przypadku przesądzona – mówi naszemu portalowi Marek Wleciałowski.

Zdaniem szkoleniowca Energetyka ROW-u Rybnik pełni możliwości nie pokazał też Górnik. Zabrzanie tylko zremisowali w 24. kolejce z kielecką Koroną, mimo iż byli gospodarzami meczu. – Nikt w tym meczu nie chciał przegrać. Górnik znaczną część drugiej połowy grał w osłabieniu i nie mógł do końca dać z siebie wszystkiego. Wiem, że kibice mają swoje oczekiwania, ale proszę spojrzeć na ligę. Tu nikt, żaden zespół nie oddaje niczego za darmo. Każdy mecz, również ten ostatni Górnik, przynosi ciężką walkę o punkty – zauważa były asystent selekcjonera reprezentacji Polski.

Pełne zadowolenie za to w Chorzowie. Ruch także w trzecim wiosennym meczu zwycięski! Z „Niebieskimi” nie poradził sobie łódzki Widzew, który przegrał 1-2. – Ruch swoją passą zgodnie z przewidywaniami podtrzymał. Widać, że w każdym spotkaniu chorzowianie świetnie zaczynają, więcej problemów mają za to w końcówkach. Ale dzięki doświadczeniu i stabilnej dyspozycji potrafią dowozić punkty do ostatniego gwizdka. Zespół Ruchu jest bardzo skuteczny, zdyscyplinowany pod względem taktycznym, a każdy przeciwnik ma z nim mnóstwo problemów. Zanosi się na naprawdę dobrą wiosnę w Chorzowie – tłumaczy trener Wleciałowski, były zawodnik i szkoleniowiec „Niebieskich”.

Minioną kolejkę zwieńczyło starcie Podbeskidzia z Pogonią. Tu wynik przewidywalny w postaci bezbramkowego podziału zdobyczy. – Typowy mecz walki, w którym żaden zespół nie chciał się odkryć i popełnić kosztownego błędu. Rezultat nie zaskakuje. Siła ognia Pogoni znacznie słabnie bez Marcina Robaka, dlatego goście pilnowali remisu, grając wyrachowaną piłkę. „Górale” tradycyjnie liczyli trochę na element szaleństwa, ale ambicji i zaangażowania tym razem wystarczyło na remis – ocenia Marek Wleciałowski.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również