Marek Szyndrowski: Nie ukrywam, że jestem zaskoczony

04.05.2012
"Niebiescy" zainkasowali cenne trzy punkty na boisku Cracovii. Wciąż mają wielkie szanse na zdobycie 15. gwiazdki. - Zobaczymy, jak się to w tabeli poukłada - mówi Marek Szyndrowski.
W czwartek Ruch stoczył ciężki bój z Cracovią. Do przerwy "Niebiescy" mieli ogromne kłopoty z konstruowaniem akcji w ofensywie. Praktycznie nie istniał środek pola. - Za spokojnie podeszliśmy do tego spotkania i przespaliśmy pierwszą połowę. W drugiej połowie zagraliśmy jednak dużo lepiej - ocenił spotkanie obrońca drużyny gości.

To, jakie miejsce Ruch zajmie na koniec sezonu, rozstrzygnie się w niedzielę. Dziś wiemy już na pewno, że chorzowianie zagrają w europejskich pucharach. Wciąż walczą jednak o najwyższe cele, bo mają szansę na mistrzostwo. - Musimy wygrać ostatni mecz i zobaczymy, jak się to w tabeli poukłada. Przede wszystkim musimy patrzeć na siebie - zaznaczył lewy obrońca.

W czwartek swoje spotkania przegrały Korona Kielce i Legia Warszawa. - Nie ukrywam, że jestem zaskoczony - ocenił rezultaty 29. kolejki ekstraklasy Marek Szyndrowski.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również