Marek Szyndrowski: Nie jest to ta Wisła z poprzednich sezonów

25.11.2012
- Musimy w końcu zagrać dwie dobre połowy. Nie może nam się trafić jakaś słabsza "połówka", bo ten rywal od razu to wykorzysta - mówi przed meczem z Wisłą Kraków Marek Szyndrowski.
Przed tygodniem krakowianie wymęczyli zwycięstwo na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Na wyjazdach "Biała Gwiazda" spisuje się jednak jeszcze gorzej. W sześciu spotkaniach zanotowała tylko jedno zwycięstwo.

- Wisła przez kilka lat regularnie grała o mistrzostwo Polski, a teraz kolejny sezon zawodzi. Na pewno nie jest to ta Wisła z poprzednich sezonów, ale w swoich szeregach wciąż ma indywidualności, które mogą przesądzić o wyniku meczu. Przykład to Ivica Iliev w meczu ze Śląskiem. Po tym zwycięstwie przyjadą do nas i będą chcieli potwierdzić, że to nie był przypadek. Zapowiada się ciężki mecz - mówi Marek Szyndrowski.

Formą w ostatnich spotkaniach nie imponował także Ruch. - Po bardzo słabym meczu z Lechią Gdańsk, przegraliśmy 0-1 na Pogoni Szczecin i teraz w każdym z nas siedzi chęć zrehabilitowania się. Pytanie, czy w ogóle na Wisłę trzeba się mobilizować? Wyjdziemy zaangażowani. Musimy w końcu zagrać dwie dobre połowy. Nie może nam się trafić jakaś słabsza "połówka", bo ten rywal od razu to wykorzysta. Trzy punkty muszą zostać na Cichej - podkreśla defensor chorzowian.

- W szatni nie myślimy o wiośnie. Zostały trzy kolejki i trzy bardzo trudne spotkania. Musimy zainkasować w nich jak najwięcej punktów. Jeśli wygramy z Wisłą, to i do Warszawy nie pojedziemy po to, żeby się położyć przed Legią, tylko powalczyć o punkty - zapowiada Szyndrowski.

Ruch Chorzów - Wisła Kraków
niedziela, 17:00
sędzia Dawid Piasecki (Słupsk)
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również