Marek Majka: Górnik ma pewnie bardziej klasowych piłkarzy, ale...

17.08.2012
Obecny trener Przyszłości Ciochowice - Marek Majka - uważa, że w dzisiejszym spotkaniu w Gliwicach żaden z zespołów nie zaryzykuje, bo nie będzie chciał przegrać pierwszego spotkania w nowym sezonie.
- Faworyta nie ma. Uważam, że mecz skończy się bramkowym remisem. Może 1-1. Nikt specjalnie nie zaryzykuje, bo w takim spotkaniu punkt jest do przyjęcia. Górnik ma większe doświadczenie i pewnie bardziej klasowych piłkarzy, ale atutem Piasta powinien być własny stadion - mówi Marek Majka, który z Piastem zagrał w finale Pucharu Polski (1983), a z Górnikiem zdobył cztery tytuły mistrza Polski.

53-latek odniósł się także do sprawy kibiców z Zabrza, którzy nie zostaną wpuszczeni na nowy stadion przy ulicy Okrzei 20. - To chore, że zamyka się obiekt przed kibicami, ale atmosfera i tak powinna być świetna - uważa trener i dodaje, że gdyby nie to, że "Piastunki" grały wiosną prawie wszystkie mecze u siebie, prawdopodobnie nie występowały by dziś w ekstraklasie.

Jeżeli chodzi o graczy Piasta, to Majka stwierdza, że wielu nie zna i to jak sobie poradzą, jest niewiadomą. Zaskoczył go fakt podpisania kontraktu z Adrianem Sikorą, który w Podbeskidziu zawiódł na całej linii. - Może ma się przydać na końcówki spotkań, ale nie bardzo ten krok rozumiem - nie ukrywa szkoleniowiec. - Nazwiska z ligi znane, ale piłkarze co najwyżej solidni - tak ocenia sprowadzonych piłkarzy zabrzan. Uważa, że szybką mogą nie "wskoczyć" do pierwszej "jedenastki", bo atutem Górnika jest zgranie i Adam Nawałka będzie chciał to wykorzystać.
źródło: SportSlaski.pl/SPORT

Przeczytaj również