Marek Koniarek: Pozytywny bodziec z dalekiego świata

14.03.2014
Piątkowym meczem „Górali” w Poznaniu rozpoczyna się kolejna dawka emocji ekstraklasowych z udziałem drużyn ze Śląska. Jak trzy „nasze” konfrontacje przewiduje były król strzelców rozgrywek, Marek Koniarek?
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Starcie Lecha z Podbeskidziem przewidziano w piątkowym programie 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Czy bielszczan stać na dobry wynik w Poznaniu? Były piłkarze katowickiego GKS-u uważa takie rozstrzygnięcie za mało prawdopodobne. – Moim zdaniem Lech wygra ten mecz. Ostatnio wprawdzie zremisował w Łodzi, ale u siebie to inny zespół. Widać, że piłkarze Podbeskidzia walczą, chcą zdobywać punkty, ale piłkarsko to przeciwnik jest lepszy. Poza tym Podbeskidzie ma przecież swoje problemy ze strzelaniem goli, a bez tego w Poznaniu nie da się osiągnąć korzystnego rezultatu. Nie wierzę, że gospodarze nie strzelą ani jednej bramki – komentuje wątek piątkowego spotkania Marek Koniarek.

Nazajutrz debiut Roberta Warzychy w roli szkoleniowca Górnika Zabrze. Kibice liczą na metamorfozę zabrzańskiego zespołu i wreszcie zwycięstwo na wiosnę. – Nie wiem czy Robert Warzycha śledził polską ligę, bo wygląda to trochę, jak trener ściągnięty z dalekiego świata i zupełnie innej piłki. Dla drużyny może to natomiast być taki pozytywny bodziec, bo często po zmianie trenera tak bywa. Pogoń to drużyna solidna, dobrze poukładana przez trenera Wdowczyka. Ciężkie zadanie przed zabrzanami. Skłaniam się ku remisowi – mówi naszemu portalowi były król strzelców ekstraklasowych rozgrywek w barwach łódzkiego Widzewa.

Niejako na deser, w niedzielę o godzinie 18:00, o punkty powalczy wicelider z Chorzowa, który za przeciwnika mieć będzie Piasta Gliwice. W teorii to mecz, którego potencjalne rozstrzygnięcie dość łatwo przewidzieć... – Szczerze muszę przyznać, że zdobycze punktowe, które Ruch osiąga to dla mnie spore zaskoczenie. Aktualnie chorzowianie prezentują naprawdę solidną formę. Po drugiej stronie Piast, który nie przekonuje swoją postawą. Ruch mieć będzie ponadto atut własnego boiska. Nie sądzę, by gliwicki zespół odbudował się i stawiam w tym meczu na wygraną faworyta – wskazuje Marek Koniarek.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również