Marek Koniarek: Mecz w Chorzowie? Liga jest nieprzewidywalna
18.03.2014
Jako pierwsi w piątkowy wieczór o punkty walczyli piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Zdobyczy w Poznaniu w konfrontacji z faworyzowanym Lechem byli bliscy, polegli dopiero w dramatycznych okolicznościach w doliczonym czasie gry. – Podbeskidzie pokazało się naprawdę z dobrej strony. Tylko wynik nie jest taki, jaki w przypadku niezłej postawy „Górali” mógł paść. Cóż, szkoda, bo na ciężkim terenie punkt był blisko. Są jednak powody do optymizmu w kontekście kolejnych meczów – uważa Marek Koniarek.
O nieprzewidywalności futbolu przekonaliśmy się w niedzielę, gdy Ruch nieoczekiwanie uległ na własnym stadionie gliwickiemu Piastowi. Ten wynik zaskoczył również byłego znakomitego napastnika GKS-u Katowice i Widzewa Łódź, który optował w naszym typowaniu na sukces „Niebieskich”. – Chorzowianie zagrali najsłabszy mecz od jakiegoś czasu, a Piast musiał się odbudować i to zrobił. Pozytyw tego spotkania? Punkty zostały na Śląsku! – podkreśla Koniarek, który dodaje zarazem, że rozstrzygnięcie 2-0 na korzyść gości z Gliwic świadczy o tym, iż każdy z każdym w T-Mobile Ekstraklasie może pokusić się o korzystny wynik. – Liga jest nieprzewidywalna. O wynikach decydują w dużej mierze aspekty takie, jak wola walki, zaangażowanie i dyspozycja w dniu danego meczu. Nawet Legia może przegrać z zespołem teoretycznie słabszym, ale walczącym – twierdzi były król strzelców na ekstraklasowym szczeblu.
Punktem dla Górnika zakończył się z kolei debiut w roli szkoleniowca zabrzan, Roberta Warzychy. Efekt „nowej miotły” zadziałał więc połowicznie. – Górnik nie miał wystarczających atutów, by pokonać tak poukładaną drużynę, jaką jest Pogoń. Nie zawsze po przyjściu nowego trenera wszystko nagle się odmienia. Jeśli jest w zespole kryzys, to potrzeba więcej czasu. Mimo zwiększonej motywacji i mobilizacji nie uda się w kilka dni pewnych rzeczy nadrobić – tłumaczy Marek Koniarek dla serwisu SportSlaski.pl.
O nieprzewidywalności futbolu przekonaliśmy się w niedzielę, gdy Ruch nieoczekiwanie uległ na własnym stadionie gliwickiemu Piastowi. Ten wynik zaskoczył również byłego znakomitego napastnika GKS-u Katowice i Widzewa Łódź, który optował w naszym typowaniu na sukces „Niebieskich”. – Chorzowianie zagrali najsłabszy mecz od jakiegoś czasu, a Piast musiał się odbudować i to zrobił. Pozytyw tego spotkania? Punkty zostały na Śląsku! – podkreśla Koniarek, który dodaje zarazem, że rozstrzygnięcie 2-0 na korzyść gości z Gliwic świadczy o tym, iż każdy z każdym w T-Mobile Ekstraklasie może pokusić się o korzystny wynik. – Liga jest nieprzewidywalna. O wynikach decydują w dużej mierze aspekty takie, jak wola walki, zaangażowanie i dyspozycja w dniu danego meczu. Nawet Legia może przegrać z zespołem teoretycznie słabszym, ale walczącym – twierdzi były król strzelców na ekstraklasowym szczeblu.
Punktem dla Górnika zakończył się z kolei debiut w roli szkoleniowca zabrzan, Roberta Warzychy. Efekt „nowej miotły” zadziałał więc połowicznie. – Górnik nie miał wystarczających atutów, by pokonać tak poukładaną drużynę, jaką jest Pogoń. Nie zawsze po przyjściu nowego trenera wszystko nagle się odmienia. Jeśli jest w zespole kryzys, to potrzeba więcej czasu. Mimo zwiększonej motywacji i mobilizacji nie uda się w kilka dni pewnych rzeczy nadrobić – tłumaczy Marek Koniarek dla serwisu SportSlaski.pl.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów