Marek Bażik nadal wierzy, że wróci na boiska ekstraklasy

27.08.2010
Rozgrywający Polonii Bytom zamiast przygotowywać się do meczu z Wisłą Kraków, przebywa na Słowacji, gdzie jest w trakcie rehabilitacji i pobierania specjalnych zastrzyków. Powód? Kontuzja pleców.
- Po raz pierwszy przepuklina międzykręgowa zdarzyła mi się pięć lat temu, w okresie gry w Dukli Bańska Bystrzyca. Wtedy wystarczył miesiąc przerwy. Rok temu, po obozie z Polonią w Niemczech, sytuacja się powtórzyła, ale po dwóch tygodniach wszystko wróciło do normy. Ale teraz - pełen dramat. Dwa razy przecież próbowałem wrócić: i w Weissensee, i niedawno przed meczem z Lechią. Byłem nawet w "osiemnastce", ale po gierce wewnętrznej ból znów wracał - wypowiada się Bażik w wywiadzie dla Dziennika "Sport".

Piłkarz pociesza się rozmową ze swoim kolegą. Mario Pecalka, kolega z MSK Żilina, gra tylko w meczach Ligi Mistrzów, bo każdy występ "odchorowywuje". - Mówił mi, że po spotkaniu w Pradze następnego dnia mył zęby... na czworakach, bo nie był w stanie się podnieść. Ale w razie potrzeby gra. Ja - poza jednym przypadkiem - jeszcze tak drastycznych objawów nie mam, więc wierzę w powrót na boisko - dodaje zawodnik bytomskiej Polonii.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również