Marcin Sasal: Ważny mecz w Gliwicach, punkty potrzebne

07.03.2014
Nieprzypadkowo kolejnej zapowiedzi meczów śląskich drużyn dokonuje Marcin Sasal. To były szkoleniowiec Podbeskidzia, „Górali” prowadził m.in. w spotkaniu z... Piastem w Gliwicach. A taki pojedynek przed nami w programie 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
17 listopada 2012 roku Podbeskidzie udało się do Gliwic. Mecz toczył się pod dyktando gości, którzy wypracowali sobie kilka świetnych szans bramkowych. Ale... pełną pulę, po golu Rubena Jurado w 81. minucie, zgarnęli gliwiczanie. Konfrontacja niedzielna w kontekście tej sprzed dwóch lat? – Wtedy to był dla Podbeskidzia bardzo ważny mecz. Zwycięstwo mogło sprawić, że złapiemy „wiatr w żagle”, a tak wkradł się marazm. Mieliśmy co najmniej cztery „setki”, w tym pamiętną Irka Jelenia, gdy uderzył zbyt lekko do pustej bramki – wspomina były trener bielszczan, który szansę Podbeskidzia na korzystny wynik widzi teraz w całkiem optymistycznych barwach.

– Patrząc na tamto spotkanie i obecną formę obu zespołów uważam, że bielszczan stać na wywalczenie punktów. Wprawdzie wszyscy czekają trochę na podział punktów i ostatnie siedem meczów, ale ważne, by jeszcze teraz bilans poprawiać i piąć się w górę tabeli. Piast ostatnio pokazuje słabość, ale Podbeskidzie musi wreszcie zacząć strzelać regularnie gole – dodaje Marcin Sasal.

Już dziś natomiast w Bydgoszczy śląski weekend zainauguruje potyczka zabrzańskiego Górnika. – Zawisza to zespół bardzo groźny u siebie i niejeden przeciwnik już o tym przekonał się. W składzie bydgoskiej drużyny jest kilku piłkarzy o indywidualnych, nieprzeciętnych umiejętnościach. Moim zdaniem o punkty Górnikowi będzie na wyjeździe ciężko. Stawiam w tym spotkaniu na Zawiszę – tłumaczy były szkoleniowiec Korony Kielce i Pogoni Szczecin, a do niedawna reprezentacji Polski U-19.

Czy Ruch Chorzów zdoła przeciwstawić się w szlagierowej potyczce „Białej Gwieździe” na jej terenie? – Wisła po cichu walczy o mistrzostwo Polski. A Ruch gra pod wodzą trenera Jana Kociana bardzo poukładaną piłkę. Gdybym miał wskazać wynik, to skłoniłbym się ku remisowi. Ale równie duże szanse obie drużyny mają na zwycięstwo. Ruch mnie nie zaskakuje. Za trenera Waldemara Fornalika był przecież w stanie walczyć w samym „czubie” tabeli, później przyszedł ogromny kryzys, gdy drużynę prowadził Jacek Zieliński. Wpadki Ruch notował także pod wodzą drugiego z trenerów Fornalików. Teraz wygląda to solidnie, choć potrzebna jest stabilizacja. Zobaczymy czy ona nastąpi – komentuje wątek z udziałem „Niebieskich”, trener Sasal. 

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również