Marcin Sasal: Ciekawa piłka w wykonaniu Ruchu
11.03.2014
„Niebiescy”, wyjazdowym 1-0, podtrzymali w sobotę zwycięską serię i „odprawili” również ekipę krakowskiej Wisły. Dla wielu ekspertów triumf gości pod Wawelem to duże zaskoczenie. – Mówiłem już o bardzo dobrej robocie trenera Jana Kociana w Chorzowie. Przed spotkaniem stawiałem na remis. Myślałem, że grająca ciągle o „coś” Wisła u siebie zagra lepiej. Ruch pokazał w Krakowie dojrzałość i wykorzystał swoją sytuację. Poza tym wiele dobrego można powiedzieć o organizacji gry chorzowian, zwłaszcza w defensywie. To była ciekawa piłka w wykonaniu Ruchu – chwali zespół z Chorzowa trener Marcin Sasal.
Zbyt wielu emocji, przynajmniej w odniesieniu do boiskowych wydarzeń, nie było za to w konfrontacji Piasta Gliwice z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Obie drużyny liczyły przed meczem na komplet punktów, obie musiały obejść się smakiem i pogodzić z bezbramkowym rozstrzygnięciem. – Nie miałem okazji oglądać tego meczu, więc mogę odnieść się do niego tylko na podstawie opinii, które słyszałem i sytuacji obu ekip. Ani jedni, ani drudzy zadowoleni być nie mogą w obecnej sytuacji w tabeli. Po „takiej sobie” grze w Gliwicach nikt nikomu krzywdy nie zrobił – komentuje były szkoleniowiec „Górali”.
Tymczasem strat na wstępie rundy wiosennej nie powetował sobie Górnik. W Bydgoszczy zabrzanie tylko do przerwy byli równorzędnym przeciwnikiem dla gospodarzy, ostatecznie bowiem przegrali 1-3. – Zawisza, jak przewidywałem, ma więcej atutów. To się potwierdziło na boisku, bo z gry wynik należy uznać za zasłużony. Przeważyły te indywidualności, które bydgoski zespół ma w swoich szeregach. Górnik wiosnę zaczął słabo i złą passę nie jest łatwo przerwać – podkreśla Marcin Sasal.
Zbyt wielu emocji, przynajmniej w odniesieniu do boiskowych wydarzeń, nie było za to w konfrontacji Piasta Gliwice z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Obie drużyny liczyły przed meczem na komplet punktów, obie musiały obejść się smakiem i pogodzić z bezbramkowym rozstrzygnięciem. – Nie miałem okazji oglądać tego meczu, więc mogę odnieść się do niego tylko na podstawie opinii, które słyszałem i sytuacji obu ekip. Ani jedni, ani drudzy zadowoleni być nie mogą w obecnej sytuacji w tabeli. Po „takiej sobie” grze w Gliwicach nikt nikomu krzywdy nie zrobił – komentuje były szkoleniowiec „Górali”.
Tymczasem strat na wstępie rundy wiosennej nie powetował sobie Górnik. W Bydgoszczy zabrzanie tylko do przerwy byli równorzędnym przeciwnikiem dla gospodarzy, ostatecznie bowiem przegrali 1-3. – Zawisza, jak przewidywałem, ma więcej atutów. To się potwierdziło na boisku, bo z gry wynik należy uznać za zasłużony. Przeważyły te indywidualności, które bydgoski zespół ma w swoich szeregach. Górnik wiosnę zaczął słabo i złą passę nie jest łatwo przerwać – podkreśla Marcin Sasal.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów