Marcin Robak: Prezesowi nie zależało, bym został w Gliwicach
05.10.2013
Kiedy zimą piłkarz przychodził do Gliwic powiedział, że nie przyszedł odbyć półrocznego stażu, tylko chce związać się z miastem i klubem. Minęło kilka miesięcy, a Marcina Robaka nie ma już na Śląsku. Gra na drugim końcu Polski, w Szczecinie. - Nie wypieram się tamtych słów. Bo wtedy tak po prostu uważałem - mówi napastnik "Portowców". - Może jednak komuś w klubie zabrakło determinacji, bym został? - pyta retorycznie.
Kogo ma na myśli? Prezesa Jarosława Kołodziejczyka. - Na łamach prasy mówił, że chciałem podwyżkę, a w rzeczywistości nigdy jej nie zażądałem. To było zagranie poniżej pasa - tłumaczy piłkarz i dodaje, że od razu poszedł tę sprawę wyjaśnić.
Pogoń zaoferowała Robakowi znacznie lepsze warunki niż Piast. - Wiem, że gliwiccy kibice mogą mieć do mnie żal, ale prawda jest taka, że każdy by z takiej propozycji skorzystał. Piłka nożna to pasja, ale też zawód i człowiek chce zarabiać jak najwięcej. Dlatego postawa prezesa tylko utwierdziła mnie w tym, że najlepszym rozwiązaniem będzie transfer. Zrozumiałem to w momencie, gdy - choć nic jeszcze nie było przesądzone - on już pytał, kiedy przyjdzie ze Szczecina te 150 tysięcy euro. Na tym, bym grał dla Piasta zależało tylko trenerom Marcinowi Broszowi i Dariuszowi Dudkowi oraz Bogdanowi Wilkowi, menedżerowi klubu.
Dziś Pogoń - z Robakiem w składzie - zmierzy się z Górnikiem. Oba zespoły jesienią prezentują się bardzo dobrze. - To naprawdę solidny zespół. Trzeba mu oddać, że grać do przodu potrafi - chwali snajper.
Kogo ma na myśli? Prezesa Jarosława Kołodziejczyka. - Na łamach prasy mówił, że chciałem podwyżkę, a w rzeczywistości nigdy jej nie zażądałem. To było zagranie poniżej pasa - tłumaczy piłkarz i dodaje, że od razu poszedł tę sprawę wyjaśnić.
Pogoń zaoferowała Robakowi znacznie lepsze warunki niż Piast. - Wiem, że gliwiccy kibice mogą mieć do mnie żal, ale prawda jest taka, że każdy by z takiej propozycji skorzystał. Piłka nożna to pasja, ale też zawód i człowiek chce zarabiać jak najwięcej. Dlatego postawa prezesa tylko utwierdziła mnie w tym, że najlepszym rozwiązaniem będzie transfer. Zrozumiałem to w momencie, gdy - choć nic jeszcze nie było przesądzone - on już pytał, kiedy przyjdzie ze Szczecina te 150 tysięcy euro. Na tym, bym grał dla Piasta zależało tylko trenerom Marcinowi Broszowi i Dariuszowi Dudkowi oraz Bogdanowi Wilkowi, menedżerowi klubu.
Dziś Pogoń - z Robakiem w składzie - zmierzy się z Górnikiem. Oba zespoły jesienią prezentują się bardzo dobrze. - To naprawdę solidny zespół. Trzeba mu oddać, że grać do przodu potrafi - chwali snajper.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów