Marcin Radzewicz wezwany przez trenera na rozmowę wychowawczą
02.05.2011
Jak takie zachowanie Radzewicza ocenił Robert Góralczyk? - "Cieszę się", że Marcin miał jeszcze siłę, aby się pieklić. Na pewno czeka go rozmowa ze mną, bo takiej sytuacji być nie powinno - zaznacza trener Polonii. - Jestem pewien, że Radzewicz jeszcze wiele mógłby wnieść w ofensywie. Siedząc na ławce miałem "ból głowy", kogo zdjąć z boiska. Padło na Radzewicza ze względów czysto taktycznych - dodaje.
Co dokładnie ma na myśli? - Po lewej stronie ustawieni byli w Jagiellonii Burkhardt, Pejović i Lato, więc w tej strefie tworzyła się przewaga gości. Chcieliśmy przede wszystkim zabezpieczyć tyły i to się udało, bo dowieźliśmy korzystny wynik do końca - argumentuje Góralczyk.
Przypomnijmy, że nie tak dawno Radzewicz wmieszał się w mały konflikt z Januszem Patermanem, działaczem Ruchu Chorzów. Pomocnik Polonii ostatecznie przeprosił za stwierdzenie, iż "Paterman zwariował".
Co dokładnie ma na myśli? - Po lewej stronie ustawieni byli w Jagiellonii Burkhardt, Pejović i Lato, więc w tej strefie tworzyła się przewaga gości. Chcieliśmy przede wszystkim zabezpieczyć tyły i to się udało, bo dowieźliśmy korzystny wynik do końca - argumentuje Góralczyk.
Przypomnijmy, że nie tak dawno Radzewicz wmieszał się w mały konflikt z Januszem Patermanem, działaczem Ruchu Chorzów. Pomocnik Polonii ostatecznie przeprosił za stwierdzenie, iż "Paterman zwariował".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów