Marcin Radzewicz: Jeśli nie można strzelić, to trzeba się bronić

03.04.2011
Polonia Bytom nie wygrała jeszcze tej wiosny, należy do najsłabszych zespołów w ekstraklasie i tylko marnej formie Arki Gdynia zawdzięcza, iż nie znajduje się jeszcze w strefie spadkowej.
Strata zimą kolejnych ważnych zawodników i permanentne problemy finansowe oraz organizacyjne musiały dać znać o sobie. Polonia prezentuje się tej wiosny po prostu słabo. Szczególnie jeśli chodzi o defensywę. Po dobrym meczu z Wisłą Kraków przyszła pora na zupełnie bezbarwne starcie z Zagłębiem Lubin.

- Jeśli nie można strzelić gola, to trzeba się bronić. Nie da się zdobywać goli w każdym meczu. To nie okręgówka! Na takim poziomie jak ekstraklasa nie możemy tracić takich bramek, jak z Zagłębiem, bo to po prostu katastrofa - grzmiał w Lubinie Marcin Radzewicz.

Pomocnik Polonii miał duże pretensje o pierwszą straconą bramkę, która obciąża konto bramkarza - Marcina Juszczyka. - To ustawiło ten mecz. Gdyby rywale trafili do naszej siatki po jakiejś ładnej akcji, ale... Powtórzę to, co mówiłem po spotkaniu z Koroną Kielce. Nie utrzymamy się, jeśli będziemy tak grać w obronie, jak teraz - dodał "Radza".

Bardziej dziurawą defensywę od Polonii Bytom ma wiosną jedynie Korona Kielce.
źródło: SportSlaski.pl / Orange Sport

Przeczytaj również