Marcin Cabaj: Czy ja co mecz muszę coś komuś udowadniać?
18.03.2012
Warto na wstępie przypomnieć, że Marcin Cabaj miał trenować w Bytomiu tylko gościnnie. - Naprawdę tak było! - przekonuje Marek Pieniążek. - Jednak po pierwszym treningu nasz trener bramkarz, Mirek Dreszer, przyszedł i powiedział, żeby rozmawiać z Marcinem na temat kontraktu, bo to zupełnie inna jakość, naprawdę klasowy zawodnik, jak na nasze warunki - opowiada dyrektor zarządzający Polonii.
Potwierdziło się to wczoraj. Cabaj był pewnym punktem Polonii, imponując wyjściami do piłek i spokojnymi interwencjami. - Wiem, że są ludzie, którzy wciąż mnie krytykują. Ale co ja mam zrobić? Mam co mecz coś komuś udowadniać? Zbyt wiele ich rozegrałem w swoim życiu. Nie muszę już nic dowodzić swoją grą - zaznacza sam zawodnik.
- Proszę zobaczyć, że na przekór tym wszystkim negatywnym opiniom Marcin wybrał sobie numer... 13-sty na koszulce. To jedynie dowód, że się tymi głosami nie przejmuje i ma mocną psychikę - twierdzi Marek Pieniążek.
Cabaj w spotkaniu Sandecją obronił rzut karny. Skapitulował dopiero przy dobitce. - Wyczułem intencje strzelca, ale niestety, nie trafiłem piłki czysto. Odbiła się ona od poprzeczki i wpadła pod nogi napastnika. Nie zdążyłem się wystarczająco szybko podnieść, żeby obronić dobitkę - kręcił głową po spotkaniu.
Nowy bramkarz Polonii w sobotnie popołudnie imponował przede wszystkim spokojem i zdecydowaniem w wyjściach do piłek. Podczas jednej ze „stykowych” sytuacji bramkarz został poturbowany przez napastnika gości. - Zęby mam całe, więc nie jest źle. Nic poważnego się nie stało mówił z uśmiechem Cbaak, bo miał wczoraj wieczorem powody do satysfakcji i zadowolenia.
Potwierdziło się to wczoraj. Cabaj był pewnym punktem Polonii, imponując wyjściami do piłek i spokojnymi interwencjami. - Wiem, że są ludzie, którzy wciąż mnie krytykują. Ale co ja mam zrobić? Mam co mecz coś komuś udowadniać? Zbyt wiele ich rozegrałem w swoim życiu. Nie muszę już nic dowodzić swoją grą - zaznacza sam zawodnik.
- Proszę zobaczyć, że na przekór tym wszystkim negatywnym opiniom Marcin wybrał sobie numer... 13-sty na koszulce. To jedynie dowód, że się tymi głosami nie przejmuje i ma mocną psychikę - twierdzi Marek Pieniążek.
Cabaj w spotkaniu Sandecją obronił rzut karny. Skapitulował dopiero przy dobitce. - Wyczułem intencje strzelca, ale niestety, nie trafiłem piłki czysto. Odbiła się ona od poprzeczki i wpadła pod nogi napastnika. Nie zdążyłem się wystarczająco szybko podnieść, żeby obronić dobitkę - kręcił głową po spotkaniu.
Nowy bramkarz Polonii w sobotnie popołudnie imponował przede wszystkim spokojem i zdecydowaniem w wyjściach do piłek. Podczas jednej ze „stykowych” sytuacji bramkarz został poturbowany przez napastnika gości. - Zęby mam całe, więc nie jest źle. Nic poważnego się nie stało mówił z uśmiechem Cbaak, bo miał wczoraj wieczorem powody do satysfakcji i zadowolenia.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku