Marcin Brosz: W tym tygodniu Piast Gliwice ma dwa święta
14.09.2011
- Mamy zaznaczone w kalendarzu dni, w które musimy dać z siebie wszystko i tego się trzymamy. W tym tygodniu są takie dwa. Za każdym razem to dla nas święto, bo przecież można zdobyć trzy ligowe punkty - mówi trener "Piastunek". Gliwiczanie jak dotychczas raz grali z beniaminkiem i to spotkanie zakończyło się dla nich porażką (z Wisłą Płock 0-1). - Nie wchodzimy w zabobony. Nie oglądamy się za siebie, ale i nie kalkulujemy i nie planujemy dalekosiężnie - podkreśla Brosz.
Z kolei Grzegorz Wesołowski, szkoleniowiec elblążan, zdaje sobie sprawę, że jego zawodników czeka niełatwe zadanie. - Nie protestuję, kiedy słyszę, że Piast to obecnie najlepsza drużyna I ligi. W jej szeregach można wskazać wielu znakomitych piłkarzy. Nie ukrywam jednak, że najbardziej obawiam się Wojciecha Kędziory, bo to napastnik, który jest przygotowany do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zdajemy sobie więc sprawę, że przyjeżdża do nas zespół, który walczy o awans - mówi były trener ŁKS-u Łódź.
Z kolei Grzegorz Wesołowski, szkoleniowiec elblążan, zdaje sobie sprawę, że jego zawodników czeka niełatwe zadanie. - Nie protestuję, kiedy słyszę, że Piast to obecnie najlepsza drużyna I ligi. W jej szeregach można wskazać wielu znakomitych piłkarzy. Nie ukrywam jednak, że najbardziej obawiam się Wojciecha Kędziory, bo to napastnik, który jest przygotowany do występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zdajemy sobie więc sprawę, że przyjeżdża do nas zespół, który walczy o awans - mówi były trener ŁKS-u Łódź.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów