Marcin Brosz: Trzy punkty to głównie zasługa kibiców

05.11.2011
Po szalonej końcówce spotkania Piast Gliwice zdołał pokonać na otwarcie nowego stadionu Wisłę Płock. - Dzisiaj poczuliśmy, co to nasz stadion i nasi kibice - cieszył się po meczu trener Marcin Brosz.
Trener Wisły Płock, Libor Pala, na konferencji prasowej doszedł do ciekawego wniosku. - Przyjechaliśmy tutaj grać z kontry. Udawało się nam to w pierwszej połowie. Niestety, nie pomogła nam dzisiaj ławka rezerwowych. Z jednej strony szkoda, że przegraliśmy, ale z drugiej... cieszę się. Nasi prezesi zobaczą, że musimy w zimie zrobić rewolucję - stwierdził szkoleniowiec.

- Trzeba mieć lepszych zastępców na ławce, by się utrzymać. Z tych zawodników, których mamy, wyciągamy maksimum. Cieszę się, że mogliśmy zagrać na otwarcie takiego stadionu. Nowe obiekty przyciągają ludzi - dodał Pala.

Wisła długo prowadziła po bramce Ricardinho. Gospodarze zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich minutach spotkania. - Takich meczów rozegraliśmy wiele. Pewnie gdybyśmy grali w Wodzisławiu, schodzilibyśmy ze spuszczonymi głowami. Dzisiaj poczuliśmy, co to nasz stadion i nasi kibice. Trzy punkty to głównie ich zasługa - podkreślił Marcin Brosz.

- Obserwowałem z boku przygotowania do tego, by trzy mecze jesienne mogły się odbyć na tym obiekcie. Jestem pełen podziwu dla ludzi, bo to duże zadanie organizacyjne. Musimy przeprosić za niedociągnięcia, jeśli jakieś były. Liczę, że w kolejnym meczu z Arką Gdynia kibice również zjawią się w dużej liczbie - zakończył szkoleniowiec Piasta.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również