Marcin Brosz: Przede wszystkim - godnie się zaprezentować w pucharach

18.06.2013
- Do tej pory byliśmy przedstawicielami Gliwic i regionu śląskiego. Dziś mamy ogromny zaszczyt reprezentować cały nasz kraj i chcemy to zrobić jak najlepiej - mówi o występach w europejskich pucharach trener Piasta.

Jaki będzie drugi sezon Piasta w Ekstraklasie?
- W prasie akcentuje się, że ten drugi sezon jest dla drużyny trudniejszy. My dokonaliśmy czegoś wielkiego i teraz musimy zrobić wszystko, aby nie zaliczyć sinusoidy. Zdajemy sobie sprawę z ilości pracy, która przez to nas czeka. Myślę jednak, że jeśli utrzymamy to, co nas charakteryzowało w poprzednich latach, czyli stałość na wszystkich frontach - mam na myśli akcjonariuszy, zespół i kibiców, na których mogliśmy liczyć - to podołamy zadaniu. Teraz tych trudnych momentów czeka nas jeszcze więcej, bo i cele postawiono przed nami wyższe, ale jako klub i zespół zrobimy wszystko, aby im sprostać.

W ubiegłym sezonie Piast prezentował ofensywną piłkę, czy to się zmieni w najbliższym czasie?
- Nie, bo czegoś się od nas wymaga. Narzuciliśmy sobie pewien styl gry i nie chcemy go zmieniać. Chcemy się natomiast jeszcze wzmocnić i poprawić, zwiększyć jakoś zespołu. Akcentuję to, bo my wiemy, gdzie leżą pokłady możliwości naszej drużyny. Ale proszę o cierpliwość, bo to nie będzie tak, że wykonamy szybkie ruchy i dokonamy radykalnych zmian. Takie posunięcia powodują bowiem niepewność. Nasze decyzje będą przewidywalne i bezpieczne, a nie raptowne. To jest nasza filozofia i ona nie ulegnie zmianie. My cieszymy się z sukcesów, ale kroki do przodu musimy wyważyć ze swoimi możliwościami. Dobrze wiemy co dzieje się w gospodarce. Na równi ze sportem idzie ekonomia, a my musimy wypracować konsensus pomiędzy tymi dwoma obszarami, bo dla nas najważniejszy jest klub.

Jak będzie wyglądał zespół Piasta w omawianym sezonie?
- Ulegnie on zmianom. Gdy wchodziliśmy do Ekstraklasy, to większość kontraktów zawodników obowiązywała na dwa lata. W tym momencie one się kończą i zdajemy sobie sprawę, że coś się skończyło, a my musimy budować zespół nieco inaczej. Oczywiście, filozofia zostanie ta sama, ale zmieni się parę nazwisk. Z paroma zawodnikami musimy się pożegnać. Jednak o personaliach pierwsi dowiedzą się sami zainteresowani oraz prezydent, u którego byliśmy w poniedziałek na obiedzie. To jednak nie jest tak, że my z kogoś rezygnujemy. Wiemy, że ci zawodnicy wykonali kawał dobrej pracy, ale skończyły im się umowy, a my po prostu ich nie przedłużamy. Innym natomiast, którym te kontrakty wygasają - zaproponujemy inne warunki. Chcemy aby w czasie pobytu w Wiśle kadra była wyklarowana w 90%. Myślę, że w najbliższych godzinach i dniach wygląd naszej kadry będzie ulegał zmianom. Chcieliśmy wszystko załatwić szybciej, ale niestety nie ma takiej możliwości.

Można być już pewnym tego, że Paweł Oleksy nie zagra w Piaście w przyszłym sezonie?
- Paweł jest w Lubinie. Bardzo nam zależało na tym zawodniku, ale Zagłębie nawet nie podjęło tematu. Nie chciało z nami rozmawiać. Prawnie Paweł jest ich graczem. Teraz otrzymał w Lubinie lukratywny kontrakt i zapewnienie, że klub chce budować na nim zespół. Wykonał dla nas kawał dobrej roboty, za co mu dziękujemy i życzymy aby rozwijał się jak najlepiej. Niestety, Piast nie jest stroną w rozmowach o pozyskanie tego zawodnika. Bazowaliśmy na wypożyczeniu Pawła do naszej drużyny... i mamy naukę na przyszłość. Wyciągniemy wnioski z tej sytuacji. Dziś przeprowadzimy transfery nieco inaczej. Wtedy jednak nie mogliśmy. Pamiętajmy w jakim miejscu był Piast po awansie do Ekstraklasy, a w jakim miejscu gliwicki klub jest dziś. Jesteśmy mocniejsi, jesteśmy silniejsi i możemy wykonywać nieco inne ruchy.

Ruchy transferowe są wykonywane jednak w dwie strony. Proszę powiedzieć coś o tych do Piasta.
- Umowy zawodników skonstruowane są w ten sposób, że wygasają z ostatnim dniem czerwca. Dlatego mówienie przed tym czasem, że ktoś na 100% będzie w Piaście, będzie kłamstwem. Dopóki kontrakt nie zostanie podpisany przez dwie strony, to jest nieobowiązujący. Przeprowadzamy przymiarki. Jedni zawodnicy są bliżej, z drugimi dogrywamy szczegóły, ale myślę, że przyjemnie zaskoczymy kibiców Piasta.

Proszę powiedzieć coś o Patricku Dytko, który udał się z wami na obóz do Wisły.
- Ten chłopak z Borussii jest bardzo blisko naszej drużyny. To nie jest osoba nam nieznana, wiążemy z nim duże nadzieje. To młodzieżowy reprezentant Polski, bardzo młody chłopak, który ma przed sobą sporo nauki... ale wiemy, że warto się z nim związać kontraktem. Przyglądaliśmy się mu dłużej niż pół roku i widzimy w nim potencjał.

A jak będzie wyglądał okres przygotowawczy Piasta do sezonu i czym będzie się on różnił od tego sprzed roku?
- Mamy cztery tygodnie przygotowań. To spora różnica w stosunku do okresu z ubiegłego sezonu. Poza tym - pamiętajmy również, że nasz drugi zespół będzie grał w trzeciej lidze. To również musimy uwzględnić w przygotowaniach. Ilość zawodników w kadrze musi być skorelowana z drugim zespołem. W związku z reorganizacją ligi jest więc parę zmian... To nie jest proste, przygotowywaliśmy się na ten okres już jakiś czas, ale wszystkie detale będziemy w stanie ogłosić mediom dopiero w najbliższych dniach. Zespół przygotowujemy już pod 18 lipca, ale i pierwszy mecz ligowy.

- Zaczynamy zgrupowaniem w Wiśle, gdzie spędzimy sześć dni. Później wracamy na tydzień do Gliwic i następnie udajemy się na obóz na Węgry. Wówczas podamy sparingpartnerów, z którymi się zmierzymy. Celujemy w zespoły z Rosji, Ukrainy i Węgier. Szukamy sparingpartnerów wśród zespołów, które zagrają w pucharach. Stąd ten obóz właśnie w takim miejscu.



Wspomniał pan o pucharach. Jaki stawiacie sobie cel w tych rozgrywkach?
- Godnie się zaprezentować. Do tej pory byliśmy przedstawicielami Gliwic i regionu śląskiego. Dziś mamy ogromny zaszczyt reprezentować cały nasz kraj i chcemy to zrobić jak najlepiej. Jednak należy pamiętać, że ten klub nie zmieni się w przeciągu miesiąca-dwóch. Gdyby tak było - efekty mogłyby być odwrotne do oczekiwanych. Zrobimy wszystko, aby wypaść w tych rozgrywkach jak najlepiej, ale bardzo spokojnie podchodzimy do tego zagadnienia. Nasz cel to w każdym meczu zagrać "na maksa". Pamiętajmy, że my nie mamy doświadczenia z gry w pucharach. Owszem, mamy pojedynczych zawodników, trenerów, którzy brali udział w tych rozgrywkach... ale nie możemy oprzeć się na statystykach i błędach, jakie popełnialiśmy w przeszłości. Opieramy się głównie na materiałach dostarczonych nam przez ludzi bardzo nam życzliwych, którzy radzą nam jak się przygotować i czego się spodziewać.. Bazujemy także na doświadczeniach z ligi. Postaramy się, aby tych błędów, popełnionych w rozgrywkach pucharowych, było jak najmniej... ale proszę ode mnie nie wymagać abym mówił o tym w jakiej fazie rozgrywek chcielibyśmy się znaleźć. Chcemy - przede wszystkim - godnie się zaprezentować w europejskich pucharach.

Wysłuchał i opracował Maciej Smolewski

autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również