Marcin Brosz irytuje się na działania PZPN-u. O co chodzi?

24.03.2012
- Alvaro Jurado nie mógł zagrać w Szczecinie, bo pani Miśkiewicz z Polskiego Związku Piłki Nożnej go nie zarejestrowała. Na tym poziomie to skandaliczne - grzmiał wczoraj na konferencji trener Piasta Gliwice.
- Ta sytuacja bardzo pokrzyżowała nam plany. Proszę tylko spojrzeć, Alvaro pokazał dzisiaj, że w Szczecinie byłby dla nas postacią strategiczną - wskazywał Brosz.

Szkoleniowiec Piasta zmienił swoje oblicze. Dotąd na konferencja prasowych był bardzo enigmatyczny i małomówny. Zimą sztab szkoleniowy zespołu z Gliwic postanowił zmienić politykę medialną.

Efekt? Brosz poruszył wczoraj jeszcze jedną sprawę, która mu się nie podoba. - Nie może być tak, że na nasz mecz przyjeżdża sędzia z Torunia. My przecież walczymy o awans z Bydgoszczą. Nie powinno w ogóle dawać się nam powodów do szukania takich podtekstów. Grajmy fair! - apelował.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również