Marcin Brosz integruje zespół Odry na wspólnych śniadaniach

23.03.2010
Młody szkoleniowiec jeszcze nie zaznał smaku porażki z zespołem z Wodzisławia Śląskiego, a pracę tam zaczynał jeszcze w grudniu, kiedy drużyna rozegrała dwa mecze. Co takiego udało mu się zmienić?
- Marcin Brosz bardzo duży nacisk kładzie na taktykę - zdradził trenerską kuchnię swojego szefa Jan Woś - To jego priorytet, mamy dużo zajęć audiowizualnych i praktyki na boisku. Rzecz charakterystyczna - nie pokazuje nam drużyny przeciwnika, lecz skupia się wyłącznie na nas, na naszej grze. Dzięki takim rozwiązaniom nie kumuluje w nas stresu, czasami co najwyżej pokaże, jak rywal wykonuje stałe fragmenty gry - tłumaczy.

Były trener Polonii Bytom, Koszarawy Żywiec i Podbeskidzia Bielsko-Biała zaproponował kilka nowinek.  On wpadł na pomysł, by zintegrować zespół poprzez wspólne śniadania. Spotykamy się w restauracji, a po spożyciu posiłku idziemy na stadion. Mamy jeszcze czas, by ze sobą porozmawiać przed treningiem. A po zajęciach czasami idziemy wspólnie na obiad. Trener Brosz przekonuje nas, że zespół stworzony w krótkim okresie musi ze sobą dużo przebywać, by rozumieć się na boisku i poza nim - dodaje Woś.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również