Marcin Brosz gani swoich obrońców: Nie powinno do tego dojść
24.08.2012
- Czujemy niedosyt po grze w pierwszych minutach. Liczyliśmy się z tym, że tak to będzie, ale nie chcieliśmy do tego doprowadzić. Straciliśmy jednak bramkę, ale później było zdecydowanie lepiej i zaczęliśmy pokazywać futbol taki, jak w I lidze - skomentował drugą porażkę z rzędu szkoleniowiec beniaminka.
Po przerwie gliwiczanom udało się wyrównać za sprawą Rubena Jurado, ale radość gości nie trwała długo. - Szybko straciliśmy przepiękną bramkę autorstwa Arkadiusza Woźniaka. Dodam, że przy wzroście naszych środkowych obrońców nie powinno do tego dojść - mówił niepocieszony Marcin Brosz. - Chcę podziękować kibicom i wszystkim, którzy nas wspierali i od początku z nami byli. Oby w następnej kolejce w meczu z Pogonią trybuny się wypełniły, a liczę też, że fani stworzą wspaniałą atmosferę - zakończył trener.
Pavel Hapal był zadowolony tylko z wynik. - Robiliśmy dużo błędów, traciliśmy sporo piłek, nie graliśmy na uwolnienie. Strzeliśmy bramkę, potem było jak było, ale udało się wygrać. Najważniejsze, że chłopcy pokazali charakter i zdobyli trzy punkty - mówił opiekun Zagłębia.
Po przerwie gliwiczanom udało się wyrównać za sprawą Rubena Jurado, ale radość gości nie trwała długo. - Szybko straciliśmy przepiękną bramkę autorstwa Arkadiusza Woźniaka. Dodam, że przy wzroście naszych środkowych obrońców nie powinno do tego dojść - mówił niepocieszony Marcin Brosz. - Chcę podziękować kibicom i wszystkim, którzy nas wspierali i od początku z nami byli. Oby w następnej kolejce w meczu z Pogonią trybuny się wypełniły, a liczę też, że fani stworzą wspaniałą atmosferę - zakończył trener.
Pavel Hapal był zadowolony tylko z wynik. - Robiliśmy dużo błędów, traciliśmy sporo piłek, nie graliśmy na uwolnienie. Strzeliśmy bramkę, potem było jak było, ale udało się wygrać. Najważniejsze, że chłopcy pokazali charakter i zdobyli trzy punkty - mówił opiekun Zagłębia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów