Marcin Brosz dziękował kibicom za owację na stojąco
13.08.2011
- Odgradzamy się grubą kreską od tego, co było. Nie chcemy wspominać złych momentów - podkreślił Marcin Brosz na konferencji prasowej. Szkoleniowiec Piasta mocno przeżywał spotkanie z Pogonią do końcowego gwizdka. Kiedy sędzia w ostatniej minucie podyktował rzut karny, aż wyskoczył w powietrze.
- Nie mam pretensji do sędziego za podyktowanie rzutu karnego. Pretensje mam tylko do swoim zawodników za to, że nie wykorzystali okazji do podwyższenia wyniku - zaznaczył, bo Piast mógł z Pogonią wygrać jeszcze wyżej.
A drużyna ze Szczecina była przecież liderem I ligi i uchodzi za czołowego kandydata do awansu. - Nie możemy sobie dopisywać punktów przed meczem. Zgubiła nas pewność siebie - przyznał Marcin Sasal. - Gratuluję Piastowi, bo rozegrał dobre zawody. My przebudziliśmy się dopiero w końcówce - narzekał trener zespołu ze Szczecina.
- Dziękuje kibicom za to, że po tych trudnych momentach są z zespołem - dodał Marcin Brosz, mając na myśli owację na stojąco, jaką nagrodzili swoich zawodników sympatycy Piasta.
- Nie mam pretensji do sędziego za podyktowanie rzutu karnego. Pretensje mam tylko do swoim zawodników za to, że nie wykorzystali okazji do podwyższenia wyniku - zaznaczył, bo Piast mógł z Pogonią wygrać jeszcze wyżej.
A drużyna ze Szczecina była przecież liderem I ligi i uchodzi za czołowego kandydata do awansu. - Nie możemy sobie dopisywać punktów przed meczem. Zgubiła nas pewność siebie - przyznał Marcin Sasal. - Gratuluję Piastowi, bo rozegrał dobre zawody. My przebudziliśmy się dopiero w końcówce - narzekał trener zespołu ze Szczecina.
- Dziękuje kibicom za to, że po tych trudnych momentach są z zespołem - dodał Marcin Brosz, mając na myśli owację na stojąco, jaką nagrodzili swoich zawodników sympatycy Piasta.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów