Marcin Brosz: Chcemy tak grać, by przychodzili kibice nie tylko z Gliwic
12.11.2011
Szkoleniowiec "Piastunek" pozytywnie ocenił dzisiejsze spotkanie z Arką Gdynia. - To był dobry, szybki mecz. Spotkały się dwa wyrównane zespoły, więc i wynik jest wyrównany. Potencjały Arki i Piasta są porównywalne. O wyniku decydowały szczegóły, ale zawiodła nas skuteczność. Były ze dwie sytuacje i wiadomo było, że kto je wykorzysta, będzie zwycięzcą - powiedział.
Później Brosz przeszedł już do ambicji, jakie ma, jeśli chodzi o grę i atmosferę na nowym stadionie. - Jestem przekonany, że na niedzielny mecz z Polonią Bytom przyjdzie tak liczna grupa kibiców i też nam pomoże. Gramy przecież dla nich. Chcemy, żeby stadion był pełny. Będziemy ciągle przyspieszać. Chcemy tak grać, żeby była moda na Piasta. Na mecze będą przychodzić nie tylko kibice z Gliwic, ale też spoza nich. I nie tylko dla stadionu, ale też dla gry - wyraził nadzieję trener Piasta.
Następnie Brosz pochwalił rywali i zauważył, czego brakuje jego graczom. - Pierwsza bramka to dobra akcja zawodników z Gdyni. Super przyjęcie i strzał, do tego techniczny. W tym momencie na pewno nie zabrakło koncentracji. A my musimy stać się bardziej bezwzględni przy wykorzystywaniu okazji. Straconych mamy bardzo dużo bramek, więc musimy strzelać - wskazał.
- Nic nie będziemy zmieniać w cyklu przygotowań. Będziemy się przygotowywać do Polonii, jak do każego innego spotkania. Będzie to jednak trudny mecz. Ważne, kto pierwszy się odkryje. To ważne starcie dla mieszkańców Gliwic i Bytomia - dodał, odnosząc się do przyszłotygodniowego meczu z zespołem Dariusza Fornalaka.
W dużej mierze zgadzał się z Broszem Petr Nemec, trener Arki. - Myślę, że to było dobre spotkanie. Obie drużyny wiedziały, o co graja i chciały wygrać. Myślę, że czerwona kartka była niesprawiedliwa, bo 1. żółtej miało nie być. Jak się ma o jednego zawodnika mniej, to gra jest inna. Chcę podziękować chłopakom, za to, że udało im się wyjść na prowadzenie. Szkoda tylko końcówki, bo myślę, że mieliśmy sytuacje. Piast też miał, więc spotkanie dla kibiców było dobre. Szkoda, że prowadzący zawody się nie dostosował - powiedział.
- Uważam, że pogłoski o naszym ewentualnym awansie pojawiły się tylko dlatego, że Arka spadła. Ja takiego zadania nie dostałem. Kadra się zmieniła, i początek nam uciekł. Potem złapaliśmy formę, a teraz znów jest problem - zakończył.
Później Brosz przeszedł już do ambicji, jakie ma, jeśli chodzi o grę i atmosferę na nowym stadionie. - Jestem przekonany, że na niedzielny mecz z Polonią Bytom przyjdzie tak liczna grupa kibiców i też nam pomoże. Gramy przecież dla nich. Chcemy, żeby stadion był pełny. Będziemy ciągle przyspieszać. Chcemy tak grać, żeby była moda na Piasta. Na mecze będą przychodzić nie tylko kibice z Gliwic, ale też spoza nich. I nie tylko dla stadionu, ale też dla gry - wyraził nadzieję trener Piasta.
Następnie Brosz pochwalił rywali i zauważył, czego brakuje jego graczom. - Pierwsza bramka to dobra akcja zawodników z Gdyni. Super przyjęcie i strzał, do tego techniczny. W tym momencie na pewno nie zabrakło koncentracji. A my musimy stać się bardziej bezwzględni przy wykorzystywaniu okazji. Straconych mamy bardzo dużo bramek, więc musimy strzelać - wskazał.
- Nic nie będziemy zmieniać w cyklu przygotowań. Będziemy się przygotowywać do Polonii, jak do każego innego spotkania. Będzie to jednak trudny mecz. Ważne, kto pierwszy się odkryje. To ważne starcie dla mieszkańców Gliwic i Bytomia - dodał, odnosząc się do przyszłotygodniowego meczu z zespołem Dariusza Fornalaka.
W dużej mierze zgadzał się z Broszem Petr Nemec, trener Arki. - Myślę, że to było dobre spotkanie. Obie drużyny wiedziały, o co graja i chciały wygrać. Myślę, że czerwona kartka była niesprawiedliwa, bo 1. żółtej miało nie być. Jak się ma o jednego zawodnika mniej, to gra jest inna. Chcę podziękować chłopakom, za to, że udało im się wyjść na prowadzenie. Szkoda tylko końcówki, bo myślę, że mieliśmy sytuacje. Piast też miał, więc spotkanie dla kibiców było dobre. Szkoda, że prowadzący zawody się nie dostosował - powiedział.
- Uważam, że pogłoski o naszym ewentualnym awansie pojawiły się tylko dlatego, że Arka spadła. Ja takiego zadania nie dostałem. Kadra się zmieniła, i początek nam uciekł. Potem złapaliśmy formę, a teraz znów jest problem - zakończył.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów