"Marcin Brosz będzie bogiem, menedżerem w stylu angielskim"

09.06.2013
- W Legii raczej nie chcę zostać. Z Piastem negocjujemy, ale czekam też na informacje odnośnie innych ofert. Chciałbym zagrać za granicą, ale mam dopiero jeden pełny solidny sezon za sobą - mówi Damian Zbozień.
W końcówce sezonu Zbozień otrzymał zaproszenie do programu Liga+Extra. Ostatecznie w studio się nie pojawił, o czym było głośno w mediach. - Zadzwonili z Canal+ najpierw do Tomka Podgórskiego, a potem dopiero do mnie, czy pojawimy się w Lidze+ Extra. Mówię, że bardzo chętnie, ale dwa dni przed programem trener zawołał nas do siebie i miał pretensje, że nie poinformowaliśmy go o naszym udziale. Podjął decyzję, że mnie nie puszcza i tyle - komentuje sytuacje obrońca.

Piłkarz ceni sobie współpracę z trenerem Piasta. - Bardzo go szanuję. Na boisku zawsze gramy swoje, niezależnie od przeciwnika. Nie ma tak, że gramy z Legią i od razu stajemy z tyłu. Nie, trener wymaga konsekwencji. Momentami jest nieprzyjemnie, bo w trakcie meczu, gdy coś zawalę, to już na boisku "słyszę" ten jego głos. Będzie ci powtarzał milion razy, żebyś wyrobił sobie nawyk, ale na boisku zaśpisz i się zaczyna… Nieraz komentatorzy z nami jadą, że zostawiamy sporo wolnego miejsca, ale gramy tak, jak od nas tego wymaga - mówi Zbozień.

- To dobry trener, ale chciałbym go zobaczyć w silniejszym zespole albo jak by sobie poradził, gdyby do Piasta trafił taki Radović. Naprawdę musisz tam chodzić w zegarku. Mnie się to podoba, bo nauczyłem się całego tego rygoru - diety i sportowego trybu życia. Trenerzy jeżdżą na te wszystkie staże i przywożą takie nowinki. Ale jest ekipa, która naprawdę się podporządkowuje i przed meczem nie ma żadnych baletów. Cieszy mnie to, bo czuję, że gdybym wyjechał za granicę, to nie czułbym się, jak w innym świecie - przyznaje w rozmowie z portalem Weszlo.com.

Gdzie w przyszłym sezonie zagra Zbozień? W dalszym ciągu nie znamy odpowiedzi na takie pytanie. - Ale w Legii raczej nie chcę zostać… Z Piastem negocjujemy, ale czekam też na informacje odnośnie innych ofert - wyjaśnia piłkarz. - Jeszcze nie jestem dogadany z Piastem. Chciałbym oczywiście zagrać za granicą, ale mam dopiero jeden pełny solidny sezon za sobą. Pograłbym jeszcze dwa lata i potem w wieku 26-27 lat mógłbym wyjechać. Jacek Mazurek proponował, żebym został w Legii i podjął rywalizację, ale znam się z trenerem Urbanem i wiem, jak ona będzie wyglądać. Nie chcę, jak Suler, zagrać czterech meczów w sezonie. Już lepiej, żeby ogrywali Mateusza Cichockiego. Poza tym nie wiem też, jak w przyszłym rozgrywkach będzie wyglądał Piast. Teraz wszyscy odpalili, złapali świetną formę, ale za chwilę przeciwnicy będą na nas grać inaczej. Obawiam się, że to wszystko może klapnąć i środek tabeli będzie świetnym wynikiem. Będzie bardzo, bardzo ciężko - uważa.
źródło: weszlo.com

Przeczytaj również