Marcin Borski nie zostanie ukarany, bo... nie dojechał obserwator

19.04.2011
Błąd arbitra prowadzącego mecz Widzewa Łódź z Ruchem Chorzów ujdzie mu bezkarnie, bo na spotkaniu nie był obecny wyznaczony przez PZPN obserwator Grzegorz Rek. A zapis wideo?
- Borski nie dostał noty za to spotkanie. Według przepisów nie można ocenić pracy sędziego na podstawie zapisu wideo - tłumaczy przewodniczący Kolegium Sędziów, Janusz Eksztajn. Borskiemu się zatem upiecze za to, że wyrzucił z boiska przedwcześnie Wojciecha Grzyba i zmusił Ruch do gry w osłabieniu od 37 minuty.

A co z karą dla obserwatorem? - Decyzję o karze dla Reka podejmie Zarząd Kolegium Sędziów w przyszłym tygodniu. Jednak przynajmniej do połowy maja nie będzie obserwował meczów ekstraklasy - zapowiada Eksztajn.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również