Marcin Baszczyński znów blisko Ruchu Chorzów
18.07.2012
- Nie prowadzimy już z nim negocjacji, bo nadal nie rozwiązał kontraktu. To trwa już za długo – przyznawał niedawno Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu. Sytuacja zmieniła się jednak po przeniesieniu Polonii na Śląsk. Czekamy, aż Marcin dogada się ze swoim pracodawcą i będzie wolnym zawodnikiem – tłumaczy dyrektor Mirosław Mosór. Sam piłkarz mówi krótko: - Możliwe, że wrócę do Chorzowa.
- To uniwersalny gracz. Świetnie się sprawdza jako stoper, ale również na boku obrony – twierdzi Mosór. Na tej drugiej pozycji rywalizowałby z Żeljko Djokiciem - dodaje. Mariusz Śrutwa, były kolega z drużyny Baszczyńskiego, uważa, że byłoby to świetne posunięcie. - Nie ma co mu zaglądać w metrykę. To jeden z nielicznych polskich obrońców, który potrafi grać ofensywnie – zaznacza
Pozyskanie Baszczyńskiego, najprawdopodobniej oznaczałoby zakończenie starań o transfer Martina Barana z Polonii Bytom. - Dwóch stoperów na pewno nie pozyskamy, bo mamy już bardzo szeroki skład - twierdzi Mosór.
- To uniwersalny gracz. Świetnie się sprawdza jako stoper, ale również na boku obrony – twierdzi Mosór. Na tej drugiej pozycji rywalizowałby z Żeljko Djokiciem - dodaje. Mariusz Śrutwa, były kolega z drużyny Baszczyńskiego, uważa, że byłoby to świetne posunięcie. - Nie ma co mu zaglądać w metrykę. To jeden z nielicznych polskich obrońców, który potrafi grać ofensywnie – zaznacza
Pozyskanie Baszczyńskiego, najprawdopodobniej oznaczałoby zakończenie starań o transfer Martina Barana z Polonii Bytom. - Dwóch stoperów na pewno nie pozyskamy, bo mamy już bardzo szeroki skład - twierdzi Mosór.
Polecane
Ekstraklasa