"Mam życzenie, aby zawsze były takie nerwowe ostatnie minuty"

01.05.2011
Robert Góralczyk wreszcie cieszył się ze zwycięstwa odniesionego w Bytomiu. Jego Polonia sprawiła sporą niespodziankę, a dobrego wrażenia nie zamazały nawet dwie stracone bramki.
O kawie z Michałem Probierzem...
- Zawsze zapraszam kolegów po fachu na filiżankę kawy przed meczem. Od momentu przyjazdu na stadion do samego rozpoczęcia spotkania jest taki "martwy" czas, który staram się wypełnić. Nie inaczej było z trenerem Probierzem. Problem jest tylko taki, że ja nie... pijam kawy. Ale lubię porozmawiać, tak po prostu.

O taktyce bez nominalnego napastnika...
- Brak nominalnego napastnika wcale nie musi oznaczać, że drużyna zagra defensywnie, co ten mecz doskonale udowodnił. Blazej Vaszczak dobrze wywiązał się ze swoich zadań.

O rozmowach w szatni przy stanie 3-0...
- Musiałem ostudzić chłopakom głowy, bo taki wynik był tylko pozornie dobry. Wiedziałem, że to jeszcze nie koniec. Jagiellonia ma naprawdę spory potencjał w ofensywie. Zresztą, co do tego nieskończonego meczu, to miałem rację. Goście ruszyli do ataku i rezultat mógłby być różny.

O emocjach w końcówce meczu...
- Mamy doświadczenie w traceniu punktów w końcówkach. Teraz mam życzenie, aby zawsze były takie nerwowe ostatnie minuty, o ile ostatecznie przyniosą nam wygraną.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również