Mały czarodziej z Piasta. Zostanie na kolejny sezon?

17.05.2014
W ostatnich meczach Piasta Gliwice rolę lidera drużyny pełni pomocnik Gerard Badia. – Daję z siebie absolutnie wszystko, aby pomóc drużynie – mówi hiszpański zawodnik, którego przyszłość nie została jeszcze określona.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Gerard Badia z wyglądu jest niepozorny. Niewysoki, szczupły, sympatyczny piłkarz. Okazuje się, że to tylko pozory. W gliwickim klubie mówi się, że Gerard ma najlepiej ułożoną lewą nogę w zespole, a jego technika także jest bez zarzutu. Poza tym jest bardzo przydatny w drużynie. Stałe fragmenty gry to również jego silna strona. Przekonała się o tym Cracovia, bo Badia miał udział przy dwóch golach Piasta.

Filigranowy pomocnik wywalczył sobie miejsce w składzie i zapewne nie odda go do końca sezonu, a Piast z udziałem Hiszpana ma utrzymać ekstraklasę dla Gliwic. – Mieliśmy złą passę, ale mam nadzieję, że ten mecz pozwoli nam ruszyć w górę tabeli. Ostatnimi czasy drużyna bardzo cierpiała. Mam nadzieję, że zamknęliśmy choć na chwilę usta tym krytykom, którzy niesłusznie nie szczędzili nam krytycznych uwag. Zamiast wdawać się w niepotrzebne dyskusje lepiej odpowiadać postawą na boisku – mówił po meczu w Krakowie, Gerard Badia.

Czy zawodnik pozostanie w Gliwicach na kolejny sezon? Zimą Hiszpan podpisał z gliwickim klubem kontrakt półroczny. Szanse na jego przedłużenie wydają się spore. – Cieszę się, że jestem w Polsce i mam okazję spróbować swoich sił w ekstraklasie. Daję z siebie absolutnie wszystko, aby pomóc drużynie, a dopiero później o mojej przyszłości zadecyduje klub – mówi urodzony w Katalonii piłkarz. 
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również