Małkowski chce grać o wyższe cele i czeka na konkretne oferty

09.06.2009
Kontrakt Macieja Małkowskiego z Odrą wygasa z końcem czerwca 2010 roku. - Interesuje mnie tylko transfer do zdecydowanie lepszego klubu - twierdzi lewoskrzydłowy wodzisławian.
Był najlepszym zawodnikiem drużyny znad czeskiej granicy w minionych rozgrywkach. Bramki, asysty - niemal cała gra ofensywna spoczywała na jego barkach. Nic więc dziwnego, że powinien być rozchwytywany przez czołowe zespoły z naszej ekstraklasy. Tymczasem… - Nikt się ze mną w sprawie ewentualnego transferu nie kontaktował - przyznaje Małkowski.

Zawodnik, który jest w kręgu zainteresowań trenera reprezentacji Polski, Leo Beenhakkera, z chęcią przeszedłby do drużyny, w której mógłby walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. - Nasza liga jest coraz silniejsza. Więcej klubów ma duże pieniądze. Już nie tylko Legia, Lech, czy też Wisła mają wysoko postawione cele, więc nie jest powiedziane, że interesuje mnie transfer tylko i wyłącznie do tych zespołów. Najpierw musiałabym jednak otrzymać konkretną ofertę - podkreśla skrzydłowy Odry. - Oczywiście każdy ma marzenia, ale teraz mam urlop i absolutnie nie zaprzątam sobie tym głowy - dodaje.

Nie jest wykluczone, że piłkarz zostanie na Bogumińskiej. - Nie zrealizowaliśmy w poprzednim sezonie założonych celów. Ja ze swoje postawy mogę być zadowolony, ale najważniejszy jest wynik zespołu. Uważam, że mógłbym z Odrą jeszcze coś w kolejnych rozgrywkach "ugrać" - twierdzi 24-letni pomocnik.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również