Malinowski ma przesyt piłki. "Skończę grać, to zrobię sobie długie wakacje"
29.05.2013
Malinowski swój pierwszy mecz w ekstraklasie rozegrał ponad 16 lat temu. Może więc z własnego doświadczenia opisać, jak zmieniała się nasza liga. - Przeżyłem na boiskach różne systemy taktyczne, różne mody. Porównując piłkę z końcówki lat 90-tych z tą obecną da się zauważyć, że polski futbol jest coraz bardziej atletyczny. Moim zdaniem nawet 80 procent dobrych wyników zależy w tej chwili od odpowiedniego przygotowania fizycznego drużyny. Mniej jest w lidze piłki technicznej, choć w każdej drużynie trafiają się jakieś perełki. Na wzrost poziomu ekstraklasy wpływa też sprowadzanie do nas teraz coraz lepszych piłkarzy zza granicy, bo wcześniej z tymi obcokrajowcami bywało bardzo różnie - opowiada dla "Dziennika Zachodniego" zawodnik Ruchu.
Malinowski być może zostanie z Ruchem na kolejny sezon. Działacze chcą, by piłkarz podpisał nowy kontrakt z klubem. Czy tak się stanie, decyzja zapadnie po obecnych rozgrywkach. - Jak skończę grać, to zrobię sobie długie wakacje od piłki, bo na dzień dzisiejszy mam lekki przesyt futbolu. Do góry brzuchem też jednak nie będę leżał, bo aż tyle nie odłożyłem, więc pewnie po przerwie wrócę do tego, co robiłem niemal przez całe swoje życie, czyli właśnie do piłki - mówi zawodnik.
Malinowski być może zostanie z Ruchem na kolejny sezon. Działacze chcą, by piłkarz podpisał nowy kontrakt z klubem. Czy tak się stanie, decyzja zapadnie po obecnych rozgrywkach. - Jak skończę grać, to zrobię sobie długie wakacje od piłki, bo na dzień dzisiejszy mam lekki przesyt futbolu. Do góry brzuchem też jednak nie będę leżał, bo aż tyle nie odłożyłem, więc pewnie po przerwie wrócę do tego, co robiłem niemal przez całe swoje życie, czyli właśnie do piłki - mówi zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa