Makarony i zero alkoholu, oto recepta, aby być w formie
05.07.2009
Rozmowy działaczy Polonii z Jackiem Trzeciakiem odnośnie nowego kontraktu przeciągały się w czasie. Wreszcie do stołu zasiadł prezes Damian Bartyla i wziął sprawy w swoje ręce. - Nasza dyskusja trwała kilka minut - mówi Trzeciak i przyznaje, że nim doszło do tego spotkania, był bliski spakowania się i odejścia. - Taki wariant był coraz bardziej realny, choć jestem Polonistą i nigdzie uciekać nie zamierzałem - zdradza.
Zaniepokojeni sytuacją byli kibice Polonii. Trzeciak jest ich ulubieńcem, a tymczasem 3 lipca był de facto bez kontraktu. - Podchodziły do mnie na ulicy całkiem obce osoby i pytały dlaczego klub doszedł do porozumienia z innymi piłkarzami, a ze mną jeszcze nie. Cieszę się, że już niczego nie muszę im tłumaczyć, tylko mogę się skupić na treningu. Zasuwam równo z chłopakami. Nie odpuszczam ani trochę, a wręcz pracuję jeszcze ciężej. Trener nie ma zastrzeżeń co do mojej osoby. To dla mnie ważne - podkreśla.
Jak wytłumaczyć, że Trzeciak, mimo płynących lat, nadal regularnie gra w ekstraklasie? - Chyba geny, a swoją drogą kuchnia mojej żony, która opiera się na makaronach w każdej postaci. Przyznam, bywa, że mam ich czasami już dosyć - śmieje się Jacek. Do włoskich dań świetnie pasuje wino. Tego próżno jednak szukać w domu Trzeciaków. - Bo szczególnie w okresie przygotowawczym nie ma miejsca nawet na małe piwko! - dodaje zawodnik Polonii.
Zaniepokojeni sytuacją byli kibice Polonii. Trzeciak jest ich ulubieńcem, a tymczasem 3 lipca był de facto bez kontraktu. - Podchodziły do mnie na ulicy całkiem obce osoby i pytały dlaczego klub doszedł do porozumienia z innymi piłkarzami, a ze mną jeszcze nie. Cieszę się, że już niczego nie muszę im tłumaczyć, tylko mogę się skupić na treningu. Zasuwam równo z chłopakami. Nie odpuszczam ani trochę, a wręcz pracuję jeszcze ciężej. Trener nie ma zastrzeżeń co do mojej osoby. To dla mnie ważne - podkreśla.
Jak wytłumaczyć, że Trzeciak, mimo płynących lat, nadal regularnie gra w ekstraklasie? - Chyba geny, a swoją drogą kuchnia mojej żony, która opiera się na makaronach w każdej postaci. Przyznam, bywa, że mam ich czasami już dosyć - śmieje się Jacek. Do włoskich dań świetnie pasuje wino. Tego próżno jednak szukać w domu Trzeciaków. - Bo szczególnie w okresie przygotowawczym nie ma miejsca nawet na małe piwko! - dodaje zawodnik Polonii.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów