Mają tak młodą drużynę, że rywale zabierają im punkty cwaniactwem

30.11.2010
- Runda jesienna była dla nas udana. Przed jej rozpoczęciem mało kto wierzył, że z tak młodym składem zdobędziemy tyle punktów (25 - przyp. red.) - mówi Piotr Mastalerz, obrońca Rakowa Częstochowa.
Nie oznacza to jednak, że zawodnicy II-ligowca nie mają sobie nic do zarzucenia. - W kontekście kilku spotkań pozostaje spory niedosyt. Szczególnie mam na myśli trzy ostatnie mecze, w których zdobyliśmy zaledwie dwa punkty - tłumaczy 25-letni obrońca, jeden z nielicznych doświadczonych piłkarzy zespołu. I momentami właśnie za ten brak ogrania podopieczni Jerzego Brzęczka musieli słono płacić.

- W takich pojedynkach jak z Ruchem Zdzieszowice czy Zagłębiem Sosnowiec brakowało doświadczonego zawodnika. Zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Rywale zabierali nam punkty głównie cwaniactwem, bo nie wydaje mi się, byśmy byli od nich słabsi piłkarsko - przekonuje Mastalerz.
źródło: sport.czest.pl

Przeczytaj również