Magia stadionu przy Cichej przestała działać tej wiosny?

07.04.2010
- Pogoń zagroziła nam dwa razy i strzeliła od razu gola. Pocieszam się, że w tej rundzie lepiej gra nam się na wyjazdach - mówi Rafał Grodzicki. Ruch w Chorzowie ma ostatnio problemy z wygrywaniem.
Zaczęło się od porażki z Zagłębiem Lubin (0-2), zaś teraz przyszła pora na dwa remisy z rzędu: ze Śląskiem i Pogonią. Drużyna z Chorzowa w obu tych meczach miała znacznie więcej sytuacji od rywali. - Sam miałem dwie okazje, dwa strzały oddałem w światło bramki. Bohaterem był jednak bramkarz Pogoni - chwali Grodzicki, a jego zdanie podzielają zawodnicy ze Szczecina. - Ruch jest bardzo klasową drużyną. Na szczęście mieliśmy Radka Janukiewicza między słupkami. Bardzo mocno nam pomógł - przyznał Maciej Mysiak, autor gola na wagę remisu, który w lepszej sytuacji stawia Pogoń. - Bo teraz to chorzowianie muszą strzelić nam bramkę w Szczecinie. Wierzę, że damy radę i to my zagramy 3 maja w finale - dodaje.

Przeczytaj relację z wtorkowego meczu przy Cichej>

- Widziałem, że zawodnicy Pogoni już cieszyli się w kółeczku. Niech zaczekają, bo jeszcze nie awansowali. Śmiem twierdzić, że wynik 1-1 niczego nie zmienia. My nadal chcemy w rewanżu po prostu wygrać. A czasami lepiej się gra na wyjazdach - Krzysztof Nykiel wraca do myśli kolegi z zespołu, bo "Niebiescy" tej wiosny strzelili gole na wszystkich stadionach swoich rywali.

Za dwa tygodnie zapowiada się więc piłkarskie święto w Szczecinie. - Będzie ciekawie. Liczę, że przyjdzie komplet widzów, czyli 14-15 tysięcy ludzi - mówi Marcin Bojarski z Pogoni, a Janukiewicz dodaje: - Ruch może ich się nie przestraszy, ale z pewnością będzie wiedział gdzie gra. I choć szanse nadal oceniam 50 na 50, to nasza publiczność będzie dla nas handicapem.

Rewanż zaplanowano na 20 kwietnia, czyli dokładną rocznicę 90-lecia powstania Ruchu.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również