Maciej Sadlok wrócił i wskoczył do podstawowego składu

08.07.2012
Nie będzie niespodzianek. Waldemar Fornalik potwierdza, że Maciej Sadlok jest bardzo bliski wywalczenia sobie miejsca na środku chorzowskiej defensywy. Inne pomysły z obsadą tej pozycji nie zdają egzaminu.
Maciej Sadlok z Chorzowa do Polonii Warszawa odchodził jako reprezentant Polski i bardzo utalentowany obrońca. Jednak z biegiem czasu jego notowania spadały. Konsekwencje? W ubiegłym sezonie nie miał pewnego miejsca w pierwszym składzie. Dlatego wrócił do Ruchu i wygląda na to, że solidną pracą już udowodnił Waldemarowi Fornalikowi, że warto na niego stawiać.

Jeśli szkoleniowiec Ruchu miał jakieś wątpliwości, to odpowiedzi na pewne pytania zyskał po meczu kontrolnym z Karpatami Lwów, kiedy sprawdził parę Żeljko Djokić - Michał Staszowski. - Mamy zapotrzebowanie na środku obrony, stąd zmiana ustawienia - tłumaczył Fornalik.

Wnioski? - Współpraca stoperów w drugiej połowie wyglądała tragicznie - przyznał, a zarazem chwalił grę defensywną w pierwszej połowie, kiedy wystąpił Maciej Sadlok. - Uważam, że jako cały zespół graliśmy w tym okresie dobrze. Byliśmy stroną dominującą i żałuję tylko, że nie zdobyliśmy bramki, bo mecz mógłby się zupełnie inaczej potoczyć - żałował Sadlok.

- Maciek ma duże szanse, by w pierwszym meczu Ligi Europejskiej wyjść w pierwszym składzie. Wszystko zmierza w tą stronę - oznajmił Waldemar Fornalik.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również