Maciej Sadlok: W Anglii ciężko byłoby mi się przedrzeć

01.02.2010
W 2008 roku Maciej Sadlok był rezerwowym w Ruchu. Posypały się wówczas dla niego pierwsze oferty, między innymi ta najgłośniejsza z Fulham. Piłkarz został w Chorzowie i...
- Nie żałuję. Nie wiadomo jak potem by to wszystko przebiegało. W Anglii ciężko byłoby mi się przedrzeć, przez co występy w reprezentacji również byłyby pod wielkim znakiem zapytania. Miałbym ograniczony kontakt z bliskimi, przyjaciółmi - mówi Sadlok, który podczas turnieju o Puchar Króla w Tajlandii grał na pozycji lewego obrońcy.

- Był to duże wyzwanie dla mnie, gdyż nigdy tam nie grałem. Dostałem jednak takie zadanie i trzeba było je spełnić. Nie wiem, czy trener Smuda widzi mnie w przyszłości na lewej obronie. Obojętnie czy dostanę szansę gry na środku, czy na lewej flance. Zawsze będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony, by udowadniać swoją przydatność - przyznaje chorzowski defensor.

Tydzień temu piłkarz stwierdził, że nadal nie jest gotowy na wyjazd za granicę. - Wolałbym jeszcze trochę poczekać, ograć się w polskich warunkach - powiedział wówczas.
źródło: SportSlaski.pl / Naszaliga.pl / Ruch Chorzów

Przeczytaj również