Maciej Sadlok szykuje się na Kazachów. Co z Sebastianem Olszarem?

06.07.2010
Ruch przygotowuje się, aby w czwartek dopełnić dzieła i awansować do następnej fazy eliminacji Ligi Europejskiej. Pod znakami zapytania stały występy trzech graczy. Dwa już zniknęły.
Krzysztof Nykiel ćwiczy już na pełnych obrotach i będzie do dyspozycji trenera. Kontuzji w Karagandzie doznał również Sebastian Olszar. Wywalczył co prawda rzut karny, ale uraz okazuje się całkiem poważny, bo napastnik pozyskany z Piasta Gliwice wciąż nie jest gotów na sto procent. - Decyzja zapadnie pewnie w dniu meczu - informuje Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec Ruchu będzie miał natomiast do dyspozycji Macieja Sadloka. 21-latek nie poleciał do Kazachstanu, tłumacząc się lękiem przed lotem tak małym samolotem, z jakiego skorzystał klub z Chorzowa. Co prawda jeden z dzienników uknuł teorię spiskową, sugerującą transfer Sadloka do Wisły Kraków, lecz nie ma ona przełożenia na rzeczywistość. - Szczerze? Nie interesują nas już te wszystkie spekulacje - wzrusza ramionami kapitan Krzysztof Pilarz. - O tym, czy Maciek zagra w czwartek, zadecyduje jego forma sportowa - ucina Waldemar Fornalik.

Również w rewanżu z Szachtiorem nie wystąpi Grzegorz Bronowicki. Ruch nie otrzymał z Lubelskiego Związku Piłki Nożnej potrzebnych dokumentów i dlatego nie był w stanie zgłosić tego piłkarza na dwumecz w I rundzie. Efekt? "Bronkowi" pozostaje trzymać kciuki za kolegów. Jeśli awansują dalej, to  z maltańskim klubem Valletta FC będzie miał szansę zagrać.

Niewykluczone zresztą, że do Ruchu dołączy ktoś zupełnie nowy. - Chciałbym mieć w kadrze czterech środkowych pomocników. Mamy obecnie trzech. Liczyłem, że młody Paweł Lisowski będzie napierał na starszych kolegów, lecz boryka się on z problemami zdrowotnymi - wzdycha Fornalik. Chorzowianie rozglądają się zatem za człowiekiem na tę pozycję. Najlepszy byłby pomocnik z inklinacjami ofensywnymi.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również