Maciej Sadlok: Może trzeba będzie spróbować odważnej gry?

02.08.2012
Przygoda Ruchu Chorzów z europejskimi pucharami skończy się prawdopodobnie po czterech meczach. Jeżeli u siebie nie strzela się bramki, to trudno myśleć o tym, by na wyjeździe było znacznie lepiej.
Czesi byli zdecydowanie lepszą drużyną, jednak niewiele brakowało, by spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. - 15 minut i mielibyśmy 0:0. Jeżeli tutaj nie daliśmy rady nic strzelić, to jest jeszcze drugi mecz i może tam byśmy się pokusili o wygraną. Trudno, żebyśmy wyszli i się rzucili na nich, wiedząc, jakie mają umiejętności techniczne. Mogło się skończyć tak dużo wcześniej. Wiadomo, że nie chcieliśmy wyjść po to, żeby grać na remis, bo w każdym meczu gramy o zwycięstwo, ale zawsze trzeba mieć chłodne głowy i wiedzieć, gdzie jest nasze miejsce w szeregu. Dlatego czekaliśmy po prostu na swoją szansę - mówił po przegranym 0-2 meczu Maciej Sadlok.

- Przykro nam, bo bardzo dużo się napracowaliśmy i tego jest szkoda - dodał niezadowolony stoper "Niebieskich".

Przed zespołem Tomasza Fornalika jeszcze spotkanie rewanżowe w Pilznie. O awans będzie jednak bardzo trudno. - Nie pojedziemy tylko po to, żeby rozegrać mecz. Pojedziemy walczyć o zwycięstwo, a co z tego wyjdzie, to się okaże. Pokażemy charakter i może zagramy trochę inną taktyką. Nie mamy nic do stracenia. Może z trochę lepszym przeciwnikiem trzeba będzie spróbować odważnej gry - zastanawiał się reprezentant Polski.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również