Maciej Sadlok: Mógłbym spokojnie grać w Chorzowie

20.12.2010
Kibice Ruchu wybrali Macieja Sadloka najlepszym piłkarzem rundy jesiennej. Wiosną nie zobaczą go jednak w swoich barwach, gdyż 21-latek zaczyna się pakować i przeprowadzać do Warszawy.
- Dopiero teraz, kiedy mamy parę dni urlopu, będzie chwila, aby spakować walizki, poszukać mieszkania i zadomowić się w stolicy - przyznaje Sadlok. Kontrakt z Polonią podpisał jeszcze latem. - Nigdy w życiu jeszcze tak ważnej decyzji nie podejmowałem. Była najważniejsza - jak do tej pory - i bardzo trudna. Tym bardziej, że "spadła" na mnie nagle. Przedłużyłem z Ruchem kontrakt i szykowałem się do gry przy Cichej. I wtedy zgłosiła się Polonia. po dłuższych rozmowach z działaczami doszliśmy do wniosku, że tak będzie dla mnie i dla chorzowian najlepiej. Dlatego przyjąłem ofertę, choć dylemat był wielki - przyznaje.

"Sadloczek" nie przeniósł się do stolicy natychmiast. Został wypożyczony na pół roku do Ruchu. Był nawet pomysł, aby spędził przy Cichej cały bieżący sezon. - Osobiście się na to zgodziłem. Mógłbym spokojnie grać w Chorzowie, pomóc Ruchowi w tym trudnym sezonie. Z tego co wiem, kluby jednak nie doszły do porozumienia i pomysł upadł - tłumaczy sam zawodnik.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również