Maciej Mizia: Na początku sezonu nikt na Ruch nie stawiałby
02.06.2014
Na początek derby. Tu remis 2-2 w rywalizacji Piasta z Podbeskidziem, choć gospodarze szybko uzyskali przewagę dwóch trafień. – Piast prowadził już 2-0, ale ostatecznie klubowi z Gliwic parę złotych uciekło. Podbeskidzie zdołało wyrównać zakończyło sezon na 10. miejscu. Zawodnicy pokazali co potrafią, a trener Ojrzyński wyciągnął z nich to, co najlepsze. Gratulacje dla całego zespołu. W kontekście kolejnego sezonu i tak uważam, że ta drużyna wymaga wzmocnień. W Piaście też nie wiadomo, jak potoczą się dalsze losy trenera i piłkarzy. Trzeba poczekać – mówi Maciej Mizia, który piłkarską karierę rozpoczynał w Bielsku-Białej.
Na własnym boisku nie poradził sobie Górnik Zabrze, który dał sobie strzelić dwa gole przez gdańską Lechię. – W Bydgoszczy Górnikowi dopisało szczęście, tu już go nie było. Zabrzanie stracili więc ostatecznie wyższą lokatę w tabeli i zakończyli sezon na 6. miejscu. Górnik ustępował przyjezdnej ekipie i musi się coś zmienić w Zabrzu, bo to kolejny sezon, który drużyna dobrze zaczyna, a później przychodzi kryzys. Konieczna jest więc analiza w klubie takiej sytuacji – dodaje Mizia.
Swój cel zrealizowali „Niebiescy”, którzy remisem 0-0 z Pogonią Szczecin przypieczętowali miejsce na ekstraklasowym podium. – Byłem na tym spotkaniu. To był taki klasyczny mecz na remis. Obie drużyny miały po jednej doskonałej sytuacji. Ruch zagrał asekuracyjnie, bo chciał zdobyć chociaż punkt i zagwarantować sobie medal. Gratulacje dla zawodników, trenera i klubowych działaczy, bo cel udało się zrealizować. Na początku sezonu nikt nie powiedziałby, że tak się to skończy dla Ruchu. Dla mnie na wyróżnienie podczas dzisiejszej gali ekstraklasy zasłużył trener Jan Kocian, który wykonał świetną robotę. Cieszę się, że klub, który jest mi tak bliski zakończył rozgrywki w ścisłej czołówce – komentuje nasz rozmówca.
Na własnym boisku nie poradził sobie Górnik Zabrze, który dał sobie strzelić dwa gole przez gdańską Lechię. – W Bydgoszczy Górnikowi dopisało szczęście, tu już go nie było. Zabrzanie stracili więc ostatecznie wyższą lokatę w tabeli i zakończyli sezon na 6. miejscu. Górnik ustępował przyjezdnej ekipie i musi się coś zmienić w Zabrzu, bo to kolejny sezon, który drużyna dobrze zaczyna, a później przychodzi kryzys. Konieczna jest więc analiza w klubie takiej sytuacji – dodaje Mizia.
Swój cel zrealizowali „Niebiescy”, którzy remisem 0-0 z Pogonią Szczecin przypieczętowali miejsce na ekstraklasowym podium. – Byłem na tym spotkaniu. To był taki klasyczny mecz na remis. Obie drużyny miały po jednej doskonałej sytuacji. Ruch zagrał asekuracyjnie, bo chciał zdobyć chociaż punkt i zagwarantować sobie medal. Gratulacje dla zawodników, trenera i klubowych działaczy, bo cel udało się zrealizować. Na początku sezonu nikt nie powiedziałby, że tak się to skończy dla Ruchu. Dla mnie na wyróżnienie podczas dzisiejszej gali ekstraklasy zasłużył trener Jan Kocian, który wykonał świetną robotę. Cieszę się, że klub, który jest mi tak bliski zakończył rozgrywki w ścisłej czołówce – komentuje nasz rozmówca.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów