Maciej Jankowski: Trener w przerwie nie musiał nas mobilizować
29.08.2011
W meczu z białostoczanami nie wystąpił Jakub Smektała, który akurat brał ślub. W jego ślady 6 września pójdzie Jankowski, z tym, że on akurat nie opuści żadnego spotkania, bo jest wtedy przerwa w rozgrywkach. Ze spotkania z Jagiellonią przyszły pan młody był zadowolony.
- Bardzo się cieszymy, bo punkty były nam potrzebne. W przerwie trener nie musiał nas mobilizować, bo doskonale wiedzieliśmy, o co walczymy. Jagiellonia potwierdziła klasę, ale z przebiegu meczu nam się należało zwycięstwo - twierdzi. - Pomogło nam trochę szczęście, bo gdyby "Franek" wykorzystał rzut karny, to spotkanie mogło się różnie potoczyć. Po stagnacji w poprzednich występach widać było w naszej grze postęp, teraz wszystko idzie ku dobremu - dodaje Marcin Malinowski, pomocnik "Niebieskich".
- Bardzo się cieszymy, bo punkty były nam potrzebne. W przerwie trener nie musiał nas mobilizować, bo doskonale wiedzieliśmy, o co walczymy. Jagiellonia potwierdziła klasę, ale z przebiegu meczu nam się należało zwycięstwo - twierdzi. - Pomogło nam trochę szczęście, bo gdyby "Franek" wykorzystał rzut karny, to spotkanie mogło się różnie potoczyć. Po stagnacji w poprzednich występach widać było w naszej grze postęp, teraz wszystko idzie ku dobremu - dodaje Marcin Malinowski, pomocnik "Niebieskich".
Polecane
Ekstraklasa