Maciej Jankowski: "Malina" był prawdziwym bohaterem meczu

03.10.2011
Narzekał i... nadal narzeka na swoją dyspozycję, choć Maciej Jankowski ma już pięć goli na swoim koncie. Czyli tyle, ile tak często chwalony Danijel Ljuboja z Legii. 21-latek z Ruchu chwali Marcina Malinowskiego.
Starszy kolega zaliczył bowiem dwie asysty przy golach Jankowskiego. Pierwsza mogła być również dobrze bramką 36-latka. Ostatecznie gola zapisano na konto Jankowskiego. - To ja ostatni dotknąłem piłki, ale tak naprawdę 90 procent zasługi przy tym trafieniu należy się Marcinowi. On strzelał na bramkę i po prostu trafił nie w nogę, a odbita piłka zmyliła bramkarza Widzewa - tłumaczy "Jankes".

Przy drugiej bramce nie było wątpliwości. - Wykorzystałem sytuację sam na sam z bramkarze. Znów kapitalną asystą popisał się Marcin Malinowski, który dla mnie był prawdziwym bohaterem meczu - chwalił Jankowski, który wreszcie powinien mieć powody do zadowolenia. - Strzeliłem rywalom dwie bramki, więc faktycznie nie będę teraz narzekał, ale... doskonale zdaję sobie sprawę, że w mojej grze wiele rzeczy można jeszcze udoskonalić i poprawić - przekonywał.

Jankowski czeka już na kolejny mecz. Rywalem będzie Legia. - Choć pochodzę ze stolicy, podejdę do niego jak do każdego innego spotkania - zapewnił.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również