Łukasz Tymiński odchodzi z Polonii. Czy trafi do Chorzowa?
07.07.2011
- Podjąłem decyzję, że odchodzę z Bytomia. Doszliśmy do porozumienia z działaczami. Na dniach powinno się wyjaśnić, do jakiego klubu trafię - mówi Łukasz Tymiński, którego Polonia zimą wykupiła ze Śląska Wrocław i w kontrakcie zapisała kwotę odstępnego w wysokości miliona złotych. Czy właśnie takich pieniędzy żąda teraz za 21-latka? - Mówimy o znacznie niższych kwotach. Nie możemy szaleć, bo zawodnik na dzisiaj aż tyle nie jest wart - odpowiada Damian Bartyla.
Chęć pozyskania "Tymka" wyraziły Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok i Ruch Chorzów. - Pojawiły się zapytania z innych klubów, ale zabrakło konkretów. Dlatego dzisiaj w wyborze nowego pracodawcy bazuję na trzech wymienionych klubach - przyznaje Tymiński. Polonia dotąd konkretniej rozmawiała tylko z Ruchem Chorzów. Ale to niczego nie oznacza. - Decydujące słowo będzie należało do samego piłkarza. To on musi określić, gdzie chce grać - tłumaczy Bartyla.
Środkowy pomocnik chciałby do poniedziałku znać nazwę drużyny, które barwy będzie przywdziewał. - Zostały trzy tygodnie do startu ligi. To ostatni dzwonek, by dołączyć do nowego zespołu - podkreśla.
Polonia najpewniej zarobi na nim kilkaset tysięcy złotych. Podobne pieniądze mogła uzyskać ze sprzedaży Mateusza Żytko. Bytomianie odrzucili ofertę Cracovii. To jednak nie oznacza, że 29-latek na 100 procent zostanie przy Olimpijskiej. - Trudno to teraz zadeklarować, skoro okienko trwa do końca sierpnia. Każdą dobrą ofertę należy przeanalizować - stwierdza Damian Bartyla.
Czy w przypadku ewentualnego transfery Tymiński wskoczyły do podstawowego składu Ruchu?
Chęć pozyskania "Tymka" wyraziły Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok i Ruch Chorzów. - Pojawiły się zapytania z innych klubów, ale zabrakło konkretów. Dlatego dzisiaj w wyborze nowego pracodawcy bazuję na trzech wymienionych klubach - przyznaje Tymiński. Polonia dotąd konkretniej rozmawiała tylko z Ruchem Chorzów. Ale to niczego nie oznacza. - Decydujące słowo będzie należało do samego piłkarza. To on musi określić, gdzie chce grać - tłumaczy Bartyla.
Środkowy pomocnik chciałby do poniedziałku znać nazwę drużyny, które barwy będzie przywdziewał. - Zostały trzy tygodnie do startu ligi. To ostatni dzwonek, by dołączyć do nowego zespołu - podkreśla.
Polonia najpewniej zarobi na nim kilkaset tysięcy złotych. Podobne pieniądze mogła uzyskać ze sprzedaży Mateusza Żytko. Bytomianie odrzucili ofertę Cracovii. To jednak nie oznacza, że 29-latek na 100 procent zostanie przy Olimpijskiej. - Trudno to teraz zadeklarować, skoro okienko trwa do końca sierpnia. Każdą dobrą ofertę należy przeanalizować - stwierdza Damian Bartyla.
Czy w przypadku ewentualnego transfery Tymiński wskoczyły do podstawowego składu Ruchu?
Polecane
Ekstraklasa