Łukasz Skorupski: Spokojnie, jo to chyca

13.02.2012
Takie słowa wypowiedział bramkarz Górnika podczas meczu młodzieżowej reprezentacji z Portugalią. 20-latek wszedł z ławki rezerwowych i jak powiedział, tak zrobił, czyli obronił rzut karny.
Uczestnicy sobotniej prezentacji zespołu przekonali się, jak dużą popularnością wśród zabrzańskich kibiców cieszy się Łukasz Skorupski. Ten 20-letni, zawsze wyluzowany bramkarz ma za sobą udaną rundę jesienną.

"Skorup" pochodzi z Zabrza, a konkretnie z Zaborza. Przygodę z piłką rozpoczynał w tamtejszej Pogoni, a później kontynuował ją w MSPN Górnik Zabrze. O tym, że ma talent, mówiło się na Roosevelta od dawna.

Zanim stanął między słupkami bramki Górnika, zaliczył udaną rundę na wypożyczeniu w Ruchu Radzionków. Po powrocie do Zabrza było już jasne, że to on będzie numerem 1. Ci, którzy go znają, nie mieli wątpliwości, że poradzi sobie z presją. Dla wiecznie uśmiechniętego i wyluzowanego gościa - jakim jest Łukasz - słowo "presja" nie istnieje. Jesienią przekonali się też o tym trenerzy i koledzy z reprezentacji Polski do lat 21. Podczas wyjazdowego meczu z Portugalią sędzią usunął z boiska za faul Filipa Kurto i podyktował rzut karny dla gospodarzy. Popłoch na ławce rezerwowych biało-czerwonych przerwał właśnie Skorupski, który szykując się do gry rzucił ze stoickim spokojem do kolegów: - Spokojnie, jo to chyca. Efekt? Można zobaczyć poniżej:



Jakie plany ma "Skorup" na najbliższe miesiące? - Znakomity nie jestem. Mam potencjał do bronienia, a moim celem jest, by zajść jak najwyżej. Ugruntować pozycję w lidze, a potem zagrać w kadrze. O tym marzę od małego. A potem chciałbym wyjechać, gdzieś za granicę, żeby tam się o mnie dowiedzieli - mówi.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również